Autor Wątek: Bóg się w ciele zjawił  (Przeczytany 2200 razy)

Mira

  • Gość
Bóg się w ciele zjawił
« dnia: 12-12-2007, 15:13:33 »
Bóg się w ciele zjawił,
Aby lud Swój zbawił,
Szczęśliwie,
Ludzkie ciało z nędzą w czasie
Wzięło Boskie Słowo na się,
O dziwie!
 
Już nie w majestacie,
Ani w drogiej szacie,
Okryty:
Leży, w żłóbku na sianeczku
W ludzkim nieznacznem ciałeczku,
Bóg skryty.
 
W stajence ubogiej,
Przy Mateńce drogiej,
Przebywa.
Śliczne Boskie Dzieciąteczko,
Maluteńkie Paniąteczko.
Spoczywa.
 
Już śpi, już się śmieje,
Już płacze, już zieje,
Mruży oczy,
Ach, człowiecze! toć to dziwy,
Pan nad pany. Bóg prawdziwy,
Łzy toczy.
 
Cud to nie pojęty
Jako ten Pan święty
Wszedł w pęta!
Drży na mrozie; ogrzewają
Chu chu chu chu, nań chuchają,
Bydlęta.

Czego nie uznali
Ludzie źli zuchwali,
Poznają.
Wołek, wołek, oj dwurogi
Osieł biedny, człek ubogi
Klękają.
« Ostatnia zmiana: 12-12-2007, 15:17:02 wysłana przez Mira »