Autor Wątek: Pastuszkowie, bracia mili  (Przeczytany 3204 razy)

Rorantysta

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 569
    • Zobacz profil
Pastuszkowie, bracia mili
« dnia: 12-01-2008, 19:07:56 »
Symfonije anielskie 1630 r.

z Instrukcyji:
Dwudziestej 2 sym.    nota: Także jako Kozaczek etc.

SYMFONIJA DWUDZIESTA WTÓRA

   „Pastuszkowie, bracia mili,
   gdzieście pod ten czas chodzili?"
      „Do Betlejem sławnego
      witać narodzonego
   z Panny czystej Mesyjasza,
   skąd pociecha roście nasza,
ubogich pastuszków na ziemi,
gdy Boga na oko widziemy."

   „I my byśmy tam bieżeli,
   gdybyśmy drogę wiedzieli."
      „Idźcież, pokażemy wam,
      tylko chciejcie wierzyć nam.
   Do Betlejem prosto bieżcie,
   ale czyste serce nieście,
bo ten Pan, czysty sam, takowych
szanuje, przyjmuje sług nowych.''

   „A po czymże Go poznamy,
   gdyż żadnych znaków nie mamy?''
      „W szopie leży powity,
      wół z osłem pracowity
   parą swoją nań puchają,
   Dzieciąteczko zagrzewają;
Jezusa Chrystusa miłego
poznali być Stwórcę swojego."

   „A cóż Mu tam darujemy,
   takiego Pana gdy najdziemy?"
      „Ja baranka białego,
      a ty, Kuba, czarnego
   z chęcią Jemu darujemy,
   o łaskę prosić będziemy,
nędznicy, grzesznicy na ziemi,
ci, którzy zbawienia pragniemy."

   „I Matce potrzeba co dać,
   że nam da Syna oglądać."
      „Weźmi masła garnuszek,
      ja wezmę koszyk gruszek;
   Panience tej darujemy,
   z radością powinszujemy
miłego Bożego Potomka
i dusze niewinnej małżonka."

   „Snadź puścić nie chcą nikogo
   i starzec patrzy tak srogo,
      strzegąc Matki i Dzieciątka.
      My co poczniem, niebożątka?
   Bo to tam coś niepodłego
   zeszło z nieba wysokiego
tu na świat dla ludzi mizernych,
leżących w występkach nikczemnych."

   „Patrzaj, Józwie, co czynimy,
   puść tam nas, gdzie cię prosimy,
      do tej stajnie bydlęcej,
      nie odkładaj nam więcej.
   Niech to Dziecię oglądamy,
   bo od braciej tę wieść mamy;
że sie Król narodził niebieski,
głos świadczy pod niebem anielski.''

   Stary Józef odpowiada,
   do szopy przystępu nie da.
      „Są tam teraz Królowie,
      ode wschodu Mędrcowie,
   Dziecięciu dary dawają,
   Matkę Jego pozdrawiają,
z niziuchnym maluchnym ukłonem,
w stajence przed żłobem, nie tronem."

   „I nam też tego potrzeba,
   gdyż przyszedł dla wszytkich z nieba."
      „Pódźcieź, pódźcież, niebożęta,
      klęczą przed Nim tam bydlęta,
   Panu społem chwałę dajcie,
   imię Jego wyznawajcie
ze Trzema Królami na ziemi,
żebyście mogli być zbawieni."