Autor Wątek: Witaj Boże utajony [nuty]  (Przeczytany 4824 razy)

marian7

  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 726
    • Zobacz profil
    • Email
Witaj Boże utajony [nuty]
« dnia: 29-02-2008, 15:38:47 »
1. Witaj, Boże utajony, Zbawicielu nasz drogi,
    Tobie pokłon oddajemy, zgromadzeni w Twe progi;
    Chryste Jezu, w tym kościele
    Lud Twój do stóp Twych się ściele
    Z serca wołając do Ciebie:
    Ratujże nas w potrzebie.
2. Tyś pod przymiotami chleba ukrył Siebie całego,
    Bys tym świętym Sakramentem mógł nasycić każdego;
    Na ołtarzu przemieszkujesz,
    Swe nam Ciało ofiarujesz,
    Wzywasz: "Pójdźcie obciążeni,
    Będziecie posileni".
3. Ciebie tedy uwielbiamy w Najświętszym Sakramencie,
    Kiedy w życiu nas posilasz i w ostatnim momencie;
    Dajemy Ci pokłon, pienia,
    Nagradzając te zelżenia,
    Które niegodni sprawują,
    Gdy Cię w grzechu przyjmują.
4. Niech Ci w wieki nieskończone będzie chwała, o Boże,
    Daru Twego tak wielkiego rozum pojąć nie może:
    My Cię czcimy w znaku chleba,
    Daj nam dostać się do nieba,
    Byśmy na twarz Twą patrzyli,
    Ciebie wiecznie chwalili.

(Miod.)
« Ostatnia zmiana: 03-03-2008, 12:24:13 wysłana przez knrdsk1 »

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2520
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Odp: Witaj Boże utajony [nuty]
« Odpowiedź #1 dnia: 03-03-2008, 12:23:49 »

marian7

  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 726
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Witaj Boże utajony [nuty]
« Odpowiedź #2 dnia: 24-11-2009, 23:36:23 »
Wg. Śpiewnika Pelplińskiego 1871 są jeszcze dwie zwrotki:
Jako 3:
Nie widzą Cię oczy nasze, ale serce pojmuje,
Że tu jest Bóg utajony, który nas zachowuje;
Tu jest Baranek niewinny,
Który gładzi nasze winy,
Tu jest Jezus ukochany,
I Pan nad wszystkie pany.

Jako 4:
Mógłżeś więcej co uczynić dla nas niegodnych, Panie?
Podjąwszy śmierć, dałeś się nam jeszcze na pożywanie;
Miłość Twoja choć wszechmocna
Więcej dać nie była mocna;
Co być mogło, to się stało,
Dałeś z Bóstwem Swe ciało.

Pieśń nr. 365.