Autor Wątek: Chrzest Pański - Światłości miła Anielskiemu oku  (Przeczytany 1827 razy)

tomas_wawa

  • Gość
T: ks. M. M. Mioduszewski
O Chrzcie Chrystusowym
Melodyja jeszcze niewiadoma

Światłości miła Anielskiemu oku,
Jezu w dwunastym lud uczący roku:
Dziś dzień twój wieczny, nasz dom serdeczny
Oświecać poczyna;
Już mądrość sama, uczy Adama,
Przez Maryi Syna.

W rozkwitłym raju znali Aniołowie,
Że wlana była mądrość ludzkiej głowie:
Lecz przez grzech zgasła, gdy człowiek jasła
Jak bydle obiera;
Za radą węża już zacność męża
Głupstwem Ewę ściera.

Sercem zbłąkani już od Boskiej twarzy,
W ślepocie duszy i młodzi i starzy:
Egipskie cienie ślepią sumienie,
Już człowiek jak zwierze,
Rozkoszą syty, czci apetyty,
Brzuch za Boga bierze.

Giną bez liczby, a dwa razy giną,
Duch czartu łupem, ciało niknie z śliną:
Próżno Anioły czynią im szkoły,
Pracują Prorocy;
Gdyż ludzie Bogi z ciała podżogi
Czynią, chodząc w nocy.

Lecz mądrość wieczna dziś w młodzieńskim wieku,
Widząc ciemności zamknięte w człowieku,
Przynosi kluczy, pyta i uczy,
Nowe wzbudza szkoły;
W trzydziestym roku, głos był z obłoku,
Zbiera Apostoły.

Gdy Syn w Jordanie chrzczony był od Jana,
Ducha zaś postać w gołębiu widziana,
Głos z Ojca siły, ten mój Syn miły,
Tego wy słuchajcie;
Chrztem się obmyjcie, tak jak On żyjcie,
W niebo powracajcie.

Dwunasto-liczne Apostolskie grona,
Jak morzonośne woły Salomona,
Usłużcie Panu, z rzeki Jordanu
Roznoście chrztu wody;
Kto się obmyje, niebu odżyje,
Uczcie tak narody.

Piotrze, któremu Ojciec z nieba zjawił,
Że Twój mistrz Bóg jest, by przez cię świat zbawił;
Tyś świata głową, wiary osnową,
Kościoła opoką;
Masz nieba klucze, zmyj gniazdo krucze,
Judeę szeroką.

Ruś i Tatary czekają Jędrzeja,
Ormiańska ziemia żąda Bartłomieja:
Filipa Scycy, ciebie obfity
Egipt chce Szymonie;
Macieja Czechy, Węgry i Lechy,
Przyjmą z chrztem na łonie.

Mezopotami pragną Tadeusza,
Murzyn Tomasza, Pawła wszelka dusza:
Ten świata końce, obiegł jak słońce,
By Jezusa Imię
Wszędzie poznano, wszelkie kolano
Miało go w estymie.

Ocuć się, ziemio, mińcie sieci morze,
Dziś już Rybitwy jaśnieją jak zorze:
Światłość roznoszą, Jezusa głoszą,
Zrodzonego z Panny;
Z tego imienia już dzień zbawienia,
Zaświtał poranny.

Apostołowie odrodzonych dzieci,
Nie zapomnijcie rybek z waszych sieci:
Niech chrztu rodziny, córki i syny,
Przed Chrystusa stawią;
Niech świat otruty, w Jordan pokuty,
Modły wasze pławią.