Autor Wątek: Kancyonał mniejszy  (Przeczytany 4632 razy)

marian7

  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 726
    • Zobacz profil
    • Email
Kancyonał mniejszy
« dnia: 13-11-2008, 09:49:34 »
Kancyonał mniejszy K. Żmijka.
Tylko tyle mogę napisać, ponieważ nie ma strony tytułowej.
Jedyny ślad, że to jest ten Kancyonał znajduje się na dole strony 417

spiewnik.katolicy.net : chorał gregoriański i tradycyjne pieśni kościelne

Kancyonał mniejszy
« dnia: 13-11-2008, 09:49:34 »

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2443
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Odp: Kancyonał mniejszy
« Odpowiedź #1 dnia: 17-11-2008, 10:52:11 »
Ale od czego Internet? ;-)
oto co można znaleźć na temat tego śpiewnika:

1.)
Janusz Antoni (z Czechowic, ksiądz, ur 1820, + 1861). Kancyonał katolicki
mniejszy i razem Książka modlitewna, wyjęta z "Pracy", wydał ks. Żmijka.
Opawa, druk Aut. Pawliczka, 1862, w 8-ce, str. 400. 40 kroje.
- Drugie wydanie poprawione i pomnożone Opawa, druk Pawliczka 1863, w 8 ce,
str. 584
- Kancyonał katolicki i razem Książka modlitewna pierwotnie ułożona przez
śp. ks. Antoniego Janusza, Plebana Zebrzydowskiego, a teraz dla większej
wygody katolików śląskich opracowana i po trzeci raz wydana przez ks Jana
Żmijkę, wikarego w Frysatacic. Opawa 1868 Czcionkami Antoniego Pawliczka.
Nakład wydawcy, w 8 ce, str 1226.
- Toż. Wydanie czwarte dokonane przez "Dziedzictwo bł. Jana Sarkandra"
Cieszyn 1878. Nakład E. Feitzingera, w 8-ce, str. 1240 i dodatek I. do
Wielkiego Kancyoualu ks. Janusza, w 8-ce, str. 16.

2.)
Prawdopodobnie też mamy już jednak ten śpiewnik wśród naszych źródeł, a
raczej jedno z jego kolejnych wydań:
http://spiewnik.katolicy.net/nasze_spiewniki_i_inne_zrodla_piesni/kancyonal_katolicki-t948.0.html

3.)
Miesięcznik "Wiadomości znad Piotrówki" - biuletyn informacyjny Gminy
Zebrzydowice Nr 8, sierpień 2007 r.:

K S . A N T O N I  J A N U S Z

150-LECIE PIERWSZEGO POLSKIEGO MODLITEWNIKA KATOLICKIEGO

W tym roku minęło 150 lat od ukazania się I wydania Kancjonału nazwanego
przez autora: "Praca codzienna, coroczna i całożywotna każdego
chrześcianina katolickiego; albo książka modlitewna i kancyonał dla katolików
z różnych książek modlitewnych i śpiewników zebrana". Autorem tej, jakże
ważnej, książki był nasz zebrzydowicki proboszcz ks. Antoni Janusz.
Być może, że zachętą do napisania tego bardzo potrzebnego dzieła był też ks. dziekan
Józef Paduch, który wzywał duchowieństwo katolickie do rugowania czeskich książek
do nabożeństwa i śpiewników.
Dlaczego to było tak ważne? Trzeba, abyśmy zrozumieli i pamiętali, że w tym czasie na
Śląsku Cieszyńskim budziła się coraz większa potrzeba stosowania języka polskiego w szkołach,
kościołach czy urzędach, co wcale łatwe nie było, bo do tej pory oficjalnym językiem był język
niemiecki. Używano więc podręczników i modlitewników niemieckich i czesko -morawskich. Na
szczęście po Wiośnie Ludów, która w 1848 roku zapoczątkowała zmiany w wielu państwach
Europy ...Podług rozkazu Najprzewielebniejszego Wikariatu numer 969 obowiązani są wszyscy
teolodzy wrocławskiej dyecezji zdawać popis z języka polskiego... Księża pochodzenia polskiego,
czeskiego czy niemieckiego musieli uczyć się więc języka polskiego i stosować go w pracy duszpasterskiej
(chociaż nie zawsze było to czynione z chęcią i zapałem).
Kancjonał ks. Antoniego Janusza, był pierwszą książką modlitewną w języku polskim
wydaną na naszym terenie i napisaną łacińskimi czcionkami. Wyprzedził on aż o 8 lat polski
kancjonał ewangelicki, który był drukowany jednak jeszcze tzw. szwabachem.
Ksiądz Antoni Janusz urodził się 19 września 1820 roku w niedalekich Czechowicach.
Wychowany w polskiej rodzinie uczył się najpierw w Bielsku, potem w katolickim gimnazjum
w Cieszynie, językiem wykładowym był tam jednak jeszcze język niemiecki. W latach 1841
- 1845 studiował teologię w Ołomuńcu podobnie jak i wielu innych studentów pochodzących
z Księstwa Cieszyńskiego. W ołomunieckim seminarium duchownym czynna była w tym czasie
biblioteka polska (katechizmy, ewangelie, gramatyki polskie itp.) założona przez ks. Mateusza
Opolskiego. Antoni Janusz był tam jednym z książników, czyli bibliotekarzy.
W sierpniu 1845 r. przyjął Antoni święcenia kapłańskie i skierowano go jako wikariusza
do parafii w Bielsku. Proboszczem tej parafii był ks. Mateusz Opolski pełniący
obowiązki Wikariusza Generalnego. Był on gorącym zwolennikiem i propagatorem polskiego
szkolnictwa na terenie Księstwa Cieszyńskiego, miał więc młody ks. Janusz dobrego
przewodnika i nauczyciela.
Parafię zebrzydowicką objął 28 letni ks. Antoni Janusz 27 września 1848 roku, po
śmierci dotychczasowego proboszcza ks. Ludwika Regera. Bardzo jeszcze młody, skromny i
sumienny proboszcz, ks. Janusz, przeżył w Zebrzydowicach w latach 1848 - 1855 epidemię
cholery. Umierało wtedy bardzo dużo mieszkańców oraz robotników pracujących przy budowie
kolei, której odcinek Bohumin - Dziedzice o długości 50,7 km i 570 metrowym wiadukcie
w Zebrzydowicach oddano do użytku 17 grudnia 1855r.
Ks. Antoni Janusz z ogromnym poświęceniem opatrywał chorych, wszystkim zmarłym oddawał
ostatnią posługę, zaprowadził też w j. polskim księgi parafialne. Jedynie, nie wiadomo
z jakich przyczyn, pismo, które włożył do remontowanej w 1855 r. wieży kościoła, napisał w
języku niemieckim. List ten odczytaliśmy w 1994 r. podczas kolejnego remontu wieży kościoła.
Miejscowa ludność w chwili objęcia parafii w Zebrzydowicach związana administracyjnie
z Morawami posługiwała się słownictwem wskazującym właśnie na morawskie wpływy.
Dlatego po objęciu naszej parafii ks. Antoni Janusz porozumiał się z nauczycielem i organistą
z pobliskich Pielgrzymowic Karolem Miarką oraz Józefem Lompą, znanymi działaczami
na rzecz polskości na Śląsku. Przy ich pomocy zebrał liczne polskie pieśni religijne
śpiewane na Śląsku. Przez kilka lat ks. Janusz pracował nad opracowaniem modlitewnika i
wreszcie na początku 1857 roku ukazała się, wydana anonimowo w cieszyńskiej drukarni
Prochaski za zezwoleniem biskupa wrocławskiego, polska książka modlitewna i zarazem
śpiewnik pieśni religijnych. Liczyła ona 1057 + XVI stron. Pierwsze wydanie miało 4000
egzemplarzy, rozeszły się one w czasie trzech miesięcy, a w r. 1858 było już 1000 kolejnych
subskrybentów w samym tylko w Cieszynie.
Gwiazdka Cieszyńska nr 14 z 1857 r. podała: Duchowieństwo katolickie Ks. Cieszyńskiego
wystawiło sobie pomnik zbawiennej zasługi wydaniem zacnego i wielce potrzebnego
dzieła. Jest to kancjonał modlitewny "Praca". Jest to zacny dar krainie naszej na Nowy
Rok przyniesiony, owoc pieczołowitej troskliwości i głębokiego poczucia potrzeby, za który
ludność katolicka obwodu cieszyńskiego wielebnemu duchowieństwu w ogóle, a w szczególności
głównemu wydawcy ks. Januszowi, plebanowi zebrzydowickiemu wdzięczność przez
nadobne zbudowanie odda.
W przedmowie do kancjonału autor napisał: Cieszyłoby nas, gdybyśmy ją ("Pracę")
byli mogli nazwać "Zabawą" jako niektórzy przed nami. Lecz uznaliśmy, że "Zabawą"
nazwaną być nie może dla czytania w książce łacińskimi lub polskimi literami wydrukowanej,
gdyż większą częścią na druk niemiecki lub morawski od lat przywykliście. Kancjonał
został przyjęty bardzo przychylnie i za jednym zamachem wyrugował czeskie i morawskie
Modlitewniki i śpiewniki z kościołów katolickich na Śląsku Cieszyńskim
Ks. Janusz zmarł 4 lipca 1861 r. w wieku 41 lat, w księdze zgonów zanotowano, że
zmarł na zmiękczenie mózgu. Na nekrologu umieszczono napis: Koniec życia ludzkiego
jest końcem dnia właściwie, Im kto szczerzej pracował, tym spokojniej zaśnie. W niektórych
domach jeszcze dziś można znaleźć pieczołowicie przechowywany kancjonał w skórzanej
oprawie, o którym ks. Grim 75 lat później napisał: Lud Ziemi Cieszyńskiej zdał egzamin
plebiscytowy już w roku 1857 po ukazaniu się kancjonału ks. Janusza, zaświadczył wówczas
bez czyjegokolwiek nacisku dobrowolnie, że jest polskim ludem i polskim chce pozostać.
Taka jest wielka siła narodowa i korzyść narodowa tej pierwszej rzeczywiście polskiej
książki do nabożeństwa wydanej na Ziemi Cieszyńskiej.
Członkowie Terenowego Koła Macierzy Ziemi Cieszyńskiej chcieliby przypomnieć
przed 187 rocznicą urodzin ks. Antoniego Janusza o tym wielkim, a zarazem skromnym
duszpasterzu. Warto więc spacerując po naszym cmentarzu zatrzymać się chwilę przed
grobem ks. Janusza i modlitwą podziękować mu za wielki dar dla polskiego społeczeństwa
XIX wieku, za książkę, z której uczono się wtedy czytać w ojczystym języku i
która przypomniała Polakom, że mając swój język - są Polakami.
Aby podziękować Panu Bogu za to, że naszą parafię obdarzył w trudnych latach XIX wieku
tak znamienitym proboszczem i za dar, jakim był wydany przed 150 laty Kancyonał, zostanie w tej
intencji odprawiona Msza Św. 16 września o godz. 10 w kościele w Zebrzydowicach.
Helena i Ludwik Bartoszek
« Ostatnia zmiana: 17-11-2008, 12:47:38 wysłana przez knrdsk1 »

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2443
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Odp: Kancyonał mniejszy
« Odpowiedź #2 dnia: 18-09-2009, 23:22:41 »
Znalezione w necie zdjęcia Kancyonału:

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2443
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Odp: Kancyonał mniejszy
« Odpowiedź #3 dnia: 19-09-2009, 22:20:40 »
To się pochwalę, właśnie na Allegrze zakupiłem Kancyonał Żmijki, za 50 zł  :o