Autor Wątek: Psalm 23 (22): Dominus regit me et nihil mihi deerit  (Przeczytany 3159 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Psalm 23 (22): Dominus regit me et nihil mihi deerit
« dnia: 30-05-2007, 20:48:23 »
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

PSALM 23
Dominus regit me et nihil mihi deerit


Mój wiekuisty Pasterz mię pasie,
Nie zejdzie mi nic na żadnym wczasie;
Zawiódł mię w pasze niepospolite,
Nad zdroje żywej wody obfite.

Wrócił mię z dziwnych obłędliwości
Na ścieżkę jawnej sprawiedliwości;
Postanowił mię na drodze prawej
Z chęci ku słudze swemu łaskawej.

By dobrze stała śmierć tuż przede mną,
Bać się nie będę, bo Pan mój ze mną.
Twój pręt, o Panie, i laska Twoja
W niebezpieczeństwie obrona moja.

Posadziłeś mię za stół kosztowny,
Skąd nieprzyjaciel boleje główny;
Włos mi mój wszytek balsamem płynie,
Czasza opływa w rozkosznym winie.

Ufam Twej łasce, że mię na wieki
Nie spuścisz, Panie, z swojej opieki;
I będę mieszkał w Twym świętym domu
Nie ustępując laty nikomu.
« Ostatnia zmiana: 29-06-2007, 21:47:32 wysłana przez Tomek Torquemada »

spiewnik.katolicy.net : chorał gregoriański i tradycyjne pieśni kościelne

Psalm 23 (22): Dominus regit me et nihil mihi deerit
« dnia: 30-05-2007, 20:48:23 »

ania_s

  • Gość
Odp: Psalm 23: Dominus regit me et nihil mihi deerit
« Odpowiedź #1 dnia: 26-06-2007, 20:25:45 »
Franciszek Karpiński

PSALM XXII
Dominus regit me, et nihil mihi deerit.


Można myśleć, że ten Psalm złożony od Dawida, albo na pamiątkę Izraelitów, uwolnionych z niewoli Egipskiey, albo raczey samemu Dawidowi służy, kiedy upokorzywszy swoich nieprzyiaciół, spokoynie panował.

Mam wszystko, bo móy pasterz mię pasie.
Chodzę, gdzie buyna pasza wzmogła się,
Gdzie płyną źrzódła niezamęcone,
W tę duszę moję obrócił stronę.

Już nie wiem, co to drogi błędliwe,
On mi pokazał ścieszki prawdziwe:
Przechodzę śmiało przez kray, jak długi,
Z jego litości, nie z mey zasługi.

Chociażby stałą śmierć tuż przedemną,
Bać się nie będę, bo Pan móy ze mną!
Twa zwierzchność Panie, i łaska twoia
W niebezpieczeństwie obrona moja.

Za hoynym twoim stołem siedziałem,
Na złość tym, których przeciwnych miałem.
Włos mi móy wonnym balsamem płynie, *)
Czasza opływa w roskosznym winie.

Ufam twey łasce, że mię na wieki
Nie zechcesz puścić z twojey opieki;
I będę mięszkał w twym świętym domu,
Nie ustępując laty nikomu.



*) Izraelitowie mieli zwyczay brodę i głowę wonnemi balsamami skrapiać zaproszonym na uczty. Kielich zaś przed godującemi, choćby tochę co nadpili, zawsze dolewano, ażeby pełne były.
« Ostatnia zmiana: 29-06-2007, 21:47:53 wysłana przez Tomek Torquemada »