Autor Wątek: Psalm 29 (28): Afferte Domino, filii Dei, afferte Domino  (Przeczytany 2585 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

PSALM 29
Afferte Domino, filii Dei, afferte Domino


Nieście chwałę, mocarze, Panu mocniejszemu,
Nieście chwałę, królowie, Królowi więtszemu;
Jego ze wszech naświętsze imię wyznawajcie,
Jemu w kościele świętym Jego się kłaniajcie!

Głos Pański deszcze leje, głos Pański grom srogi
I okrutne pobudza na powietrzu trwogi;
Pan na morzu podnosi straszne nawałności,
Głos Pański wielkiej władze i wielkiej możności.

Głos Pański cedry łamie i dęby przewraca
A wielkimi górami tak snadnie obraca,
Jako więc to tam, to sam jednorożcowymi
Wesoła młodość miece cielęty pustymi.

Na głos Pański z obłoków ognie wyskakują,
Pustynie drżą arabskie, łanie dzieci trują,
Lasy padną; wielmożność Jego znaczna wszędzie
I, dokąd świata, zawżdy wyznawana będzie.

Pan na swym tronie siedział, gdy potop świat psował,
Pan na swym tronie będzie na wieki królował.
Tenże serce i siłę ludu swemu daje
I ziemi błogosławi na jej urodzaje.
« Ostatnia zmiana: 03-07-2007, 22:28:35 wysłana przez Tomek Torquemada »

spiewnik.katolicy.net : chorał gregoriański i tradycyjne pieśni kościelne


ania_s

  • Gość
Odp: Psalm 29: Afferte Domino, filii Dei, afferte Domino
« Odpowiedź #1 dnia: 26-06-2007, 20:29:00 »
Franciszek Karpiński

PSALM XXVIII
Afferte Domino filii Dei.


Psalm ten miał bydź złożony od Dawida po burzy jakieyś wielkiey, a naypodobniey po owym gwałtownym deszczu, który spadł za czasów Dawida po trzyletniey suszy i głodzie , o czém wzmianka jest 2. Reg. Cap. 21. Jaśniey zaś to opisuje Józef Żydowin w Xiędze 7. Rozdz. 10.

Synowie Boscy! ziemscy Xiążeta!
Nieście na ołtarz Pański jagnięta,
W przysionku jego uderzcie czołem,
Dając mu chwałę w pieniu wesołem.

Głos Pański wzniósł się nad dżdżyste chmury,
Bóg majestatu przemówił z góry;   
Głos Pański z cnoty złożony cały;
Głos przedwiecznego Pana wspaniały.

Grom jego skruszy cedr na Libanie
Z równą łatwością; jak płochey łanie,
Jak jednorożca płód pada młody;
Tak silny niszczą las niepogody!

Bóg te podziela ognie w piorunie,
Pan trzęsie puszczą, Pan grzmotem runie,
Pustynia Kades wzrusza się cała (*),
Bo do niey Pańska moc zagadała.

Głos jego w puszczach trwoży jelenia,
Ten po jaskiniach szuka schronienia;
Człek do kościoła bieży struchlały,
Żeby tam Boskie mógł śpiewać chwały.

Żeby tam mówił: „Te dżdżyste rzeki
„Wylał na ziemię Król nasz na wieki!
„Pan lud swóy cnotą i męstwem wsławi,
„Pan mu w pokoju pobłogosławi.”



---
(*) Pustynia Kades była pograniczna Idumei i Pharan. Była naywiększą i okropną.
« Ostatnia zmiana: 03-07-2007, 22:29:03 wysłana przez Tomek Torquemada »