Niechaj dziś zabrzmi tryumf uroczysty,
W pośrodku ludu Swego jest Bóg isty;
Temu cześć, chwałę jawnie oddawajmy,
Głośno śpiewajmy.
Ten izraelskiej wodzem będąc tłuszczy,
Manną niebieską karmił je na puszczy,
Którą obficie, ile było trzeba,
Wydawał z nieba.
Przed Tym spuszczają skrzydła Serafini,
I twarz schylając dają cześć, jak winni,
Przed Nim padając i śpiewając stoją,
Boga się boją.
Ten się sam z nieba ziemianom oddaje,
Ten się sam sługom Swym pokarmem staje;
Ten się sam chlebem i napojem czyni,
Chcąc z nas mieć syny.
Ten nam na gody jest nagotowany,
Aby z nim każdy godował wezwany;
Nie chcąc nikogo odstraszyć od Siebie,
Tai się w chlebie.
Jako pelikan z piersi dobywając
Krwi swej, ptaszęta karmi ożywając,
Tak Jezus Ciałem i Krwią Swą prawdziwą
Jest karmią żywą.
Niechże dziś zabrzmi tryumf uroczysty,
Gdy wpośród ludu Swego jest Bóg isty,
Temu cześć, chwałę jawnie oddawajmy,
Głośno śpiewajmy. Amen.
Pelplin, 1871. Nr. 378