Mnie Adwent przygotowuje na przyjście Pana, zarówno to powtórne jak i to "betlejemskie", nie mam więc problemu ze śpiewaniem bądź nie-spiewaniem niektórych pieśni. Naturalnie poza kolendami, do śpiewania których przed 24 XII nikt mnie nie zmusi (no chyba że Synowie będą się chcieli nauczyć, ale to jedynie w celach edukacyjnych i w zaciszu domowym), bo nawet na spotkania tzw. opłatkowe pieśni adwentowe nadają się znakomicie i znacznie bardziej pasują.