Autor Wątek: Psalm 53 (52): Dixit insipiens in corde suo: non est Deus  (Przeczytany 2158 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

PSALM 53
Dixit insipiens in corde suo: non est Deus


Głupi mówi w sercu swoim:
"Nie masz Boga, przecz się boim?"
W tymże cnota zgasła błędzie,
A nierządu pełno wszędzie.

Pan z niebieskich wysokości
Pojźrzał na ziemskie niskości:
Był li by gdzie rozum cały
Albo kto na Boga dbały.

Nie mógł ujźrzeć i jednego,
Tak się wszyscy jęli złego;
Wszyscy Boga zapomnieli,
Dosyć by się sprzysiąc mieli.

Tedy się już nie uznają,
Którzy w złościach rozkosz mają,
Którzy brzuchy swe niezmierne
Tuczą jedząc ludzi wierne?

Nigdy nie wzywali Boga,
Przeto przyjdzie na nie trwoga:
Choć nie będzie nic strasznego,
Będą się bać cienia swego.

Pan niebieskich wysokości
Zetrze ich przeklęte kości;
Będą wstydem ogarnieni,
Bo u Pana są wzgardzeni.

Gdzież to ta pożądna zorza
Wyniknęła rychło z morza,
Gdy też nas z ciężkiej niewoli
Pan nasz i Bóg nasz wyzwoli!
« Ostatnia zmiana: 02-08-2007, 11:36:05 wysłana przez Tomek Torquemada »

ania_s

  • Gość
Odp: Psalm 53: Dixit insipiens in corde suo: non est Deus
« Odpowiedź #1 dnia: 18-06-2007, 22:41:13 »
Franciszek Karpiński

PSALM LII
Dixit insipiens in corde suo

Ten Psalm mało co odmieniwszy, jak jest wyżey Psalm Dawida 13. śpiewany bywał przy trąbach i inszych instrumentach; przypiski tedy do niego przy tamtym znaleźć można.

Głupi myślił: „Nie masz Boga.”
Zepsuła się wszelka droga,
Złość wszystkiemi wchodzi wroty,
I nikt nie chce pełnić cnoty.

Pan z niebieskiey swojey góry
Spoyrzał na ludzi, czy który
Znaydzie się z rozumem całym,
I na Boga swego dbałym.

Nie mógł znaleźć, by jednego;
Tak się wszyscy jęli złego.
Wszyscy się nieczynni stali,
Jak gdyby się pozmawiali.

Tedyż się już nie uznają,
Którzy w złościach roskosz mają?
Którzy lud mojey owczaernie,
Jak chleb pragną poźrzeć marnie?

Nigdy nie wzywali Boga,
Przeto przyydzie na nie trwoga;
Choć nie będzie nic strasznego,
Ulękną się cienia swego.

Tych, co Pana zapomnieli,
Ludziom się podobać chciali,
Zmięsza ich, zetrze ich kości,
Wzgardzi ich Bóg z wysokości.

Kiedyż wśrzód Syońskiey sienie
Wyydzie Jakóba zbawienie?
Bóg nas dobędzie z topieli,
Izrael się rozweseli.
« Ostatnia zmiana: 18-06-2007, 22:47:15 wysłana przez ania_s »