Autor Wątek: Psalm 60 (59): Deus, repulisti nos et destruxisti nos  (Przeczytany 2132 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

PSALM 60
Deus, repulisti nos et destruxisti nos


Rozproszyłeś nas, Boże, Boże niezmierzony,
Skaziłeś nas, naszymi grzechy obrażony;
Smiłuj się kiedy, a gniew porzuciwszy
Nawróć się do nas teskliwych życzliwszy!
Ruszyłeś z gruntu ziemie, podać się musiała,
Łaski Twojej potrzeba, jeśli ma być cała;
Okazałeś gniew jawny swój nad nami,
Dałeś nam trunek na poły ze łzami.
Dawałeś Ty niedawno chorągiew swym wiernym
Iszcząc się w słowie swoim; i dziś miłosiernym
Okiem na swój lud wejźrzy u trapiony
A przyjmi znowu nas do swej obrony!
Mówił Pan w przybytku swym, a mnie uweselił:
"Sznurem zmierzę Sichimę, Sukot będę dzielił,
Mój jest Galaad, mnie Manasses służy,
Moc mojej głowy jest Efraim duży.
W mym posłuszeństwie Judas, prawodawca chwalny,
Hardy Moabczyk - to mój szaflik umywalny.
Półka trzewików moich Idumea
I ty mnie czołem uderz, Filistea!"
Kto mi do ręku poda miasto niedobyte?
Kto mię zawiedzie w pola idumskie obfite?
Nikt oprócz Ciebie, którego dziś znamy
Gniew na się ani wodzem swych wojsk mamy.
Dopomóż nam w trudnościach naszych, wieczny Boże;
Nikt bezpieczen w nadzieję ludzką być nie może;
Za Twym powodem serce się nam wróci,
A nieprzyjaciel prędko tył obróci.
« Ostatnia zmiana: 02-08-2007, 16:59:31 wysłana przez Tomek Torquemada »

ania_s

  • Gość
Odp: Psalm 60: Deus, repulisti nos et destruxisti nos
« Odpowiedź #1 dnia: 20-06-2007, 00:31:50 »
Franciszek Karpiński

PSALM LIX
Deus repulisti nos.


Ten Psalm napisany od Dawida, po zniesieniu od niego Syryyczyków, ale jeszcze przed klęską Idumeyczyków, jako poznać to w Historyi Pisma. 2. Reg. C. 8.

Odegnałeś nas, Boże, i zepsował,
Rozgniewałeś się, a potém zlitował!
Zatrzęsła ziemię twoja dzielna siła,
Napraw jey skazy, bo się obruszyła,
Twojegoś ludu doświadczał cierpienia,
Napoiłeś nas winem umartwienia;
I bojacy się ciebie, zapewnieni,
Że od strzał twardych będą ochronieni.
Silna twa ręka mnie także obrania,
Bo wysłuchałeś głos mego wołania,
Bóg to w przybytku swoim przepowiedział,
Że będę wesół na tych krajach siedział.
Że Dawid kiedyś Sychimę uderzy, (*)
I sznurem Sokkot dolinę pomierzy. (**)
Móy jest Galaad, móy Manasses mężny,
Moc mojey głowy Efraim potężny,
Juda im królem, Juda zawołany,
Moab na służbę ostatnią skazany!
Na Idumeę gdy nogę wychylę,
Mojey się podda i lud obcy sile,
Któż mię na murach miasta jey posadzi?
Do Idumei kto mię doprowadzi?     (twy?
Czyż nie ty? nasze coś wzgardzał modli-
Czyż z naszém woyskiem nie póydziesz do bitwy?
Teraz od ciebie wsparcia lód twóy czeka,
Bo próżna ufność w obronie człowieka;
Bóg naszą siłą, upadłe ocuci,
I on trapiących nas w niwecz obróci.



---
(*) Sychimu miasta w Samaryi na górze Efraim
(**) Sokkot dolina z drugiey strony Jordanu, leżąca w pokoleniu Gad.