Znalazłem kiedyś w sieci takie oto tłumaczenie (niestety nie podano źródła):
Paschalnej, drogiej ofierze
Hołd nieście, wierni z ziemi wszech:
Za owce Jagnię śmierć bierze,
Wznawiając z Ojcem przymierze,
Niewinny - zmazał nasz grzech.
Śmierć z życiem poszła w zawody,
Przedziwny pełniąc łaski cud:
Wódz życia zbawił narody,
Po zgonie, w pełni swobody,
Króluje światu, jak wprzód.
Opowiedz, Maryjo: na drodze
Co widzieć Jezus ci dał?
Grób pusty Chrystusa znachodzę
I chwałę Wodza nad wodze,
Żywego, co z grobu wstał.
Anioły z niebios wierzei
Widziałam - chusty, szat zwój:
Wstał Chrystus, zdrój mej nadziei,
Uprzedzi was w Galilei,
Wstał iście z martwych Pan mój.
Zwycięzco piekieł i zgonu,
Najwyższy Królu wszech ziem:
Przyjm od nas hołdy pokłonu,
Żebrzących u Twego tronu
Litosnem uchem słysz Twem! Amen.
Alleluja.