Autor Wątek: Psalm 63: Deus, Deus meus, ad Te de luce vigilo  (Przeczytany 2296 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Psalm 63: Deus, Deus meus, ad Te de luce vigilo
« dnia: 30-05-2007, 21:50:21 »
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

PSALM 63
Deus, Deus meus, ad Te de luce vigilo

Ku służbie Twojej, Boże, mój obrońca,
Wstaję ranego nie czekając słońca;
Pragnie Cię dusza, pragnie ciało moje
Jako dżdża ziemia w srogie letne znoje.

Acz mieszkam miedzy piaski niepłodnemi
W suchej, bezwodnej, upragnionej ziemi,
Przedsię, jakobych był w kościele Twoim,
Tak Twój przybytek widzę okiem swoim.

Droższa niż żywot Twoja litość, Panie!
Przetoż, póki mi lat moich dostanie,
Będę Cię chwalił, będę Cię wyznawał
I ręce swoje ku Tobie podawał.

Żaden tak ciału pokarm nie smakuje,
Jaką uprzejma dusza rozkosz czuje,
Gdy Pana chwali; Ciebie ja i w nocy,
I rano wielbię, świadom Twej pomocy.

W cieniu Twych skrzydeł, prózen wszech trudności
Jeszcze ja (da Bóg) użyję radości.
Za Tobą wszędy patrzą dusza moja,
A też mi upaść nie da ręka Twoja.

A ci, co mego upadu szukają,
Sami niedawno pomstę odnieść mają;
Wyleją dusze na okrutne miecze,
A martwe członki zwierz głodny rozwlecze.

A król, nadzieję mając w swoim Panie,
Radość odniesie; każdy czci dostanie,
Kto nań przysięga; potwarce przeklęci
Gęby swe stulą nagłym strachem zjęci.

ania_s

  • Gość
Odp: Psalm 63: Deus, Deus meus, ad Te de luce vigilo
« Odpowiedź #1 dnia: 20-06-2007, 23:10:38 »
Franciszek Karpiński

PSALM LXII
Deus, Deus meus! ad Te de luce vigilo.


Ten Psalm, złożony od Dawida, z okoliczności kiedy się ukrywał przed gniewem Saula w pustyni Zyph. O czém 1. Reg. Cap. 23.

Do służby twojey, Boże móy obrońca,
Wstaję, rannego nie czekając słońca;
Tęskni do ciebie smutna moja dusza,
Do ciebie serce Dawida się wzrusza.

Jestem dziś między piaski niepłodnemi
Wsuchey, bezdrożney, upragnioney ziemi,
Przecięż jakobym był w kościele twoim,
Tak twóy przybytek widzę okiem moim.

Droższa niż życie litość twoja, Panie!
Przetoż póki mi lat moich dostanie,
Będę ci, wielbiąc imię twoje; głosił,
I ręce moje ku tobie podnosił.

Jak zdrowy pokarm mdłe nasyca ciało,
Tak duszę moję napełniasz zgłodniałą,
Chwalić cię będę; Ciebie ja i w nocy,
I rano wielbię, świadom twy pomocy.

W cieniu twych skrzydeł próżen troskliwo-
Jeszcze ja, da Bóg, użyję radości!      (ści!
Za tobą patrzy dusza moja wszędzie,
I ręka twoja wsparciem moim będzie.

Ci, którzy mego upadku szukają,
Sami okropną śmiercią popadają;
Wyleją duszę na okrutne miecze,
I martwe członki zwierz głodny rozwlecze.

A w swoim Bogu król się rozweseli.
Ci, co na imię jego się zaklęli, (*)
Chwaleni będą, i potwarca skromnie
W ustroniu stojąc, języka zapomnie.

---
(*) Był zwyczaj u Izraelitów zaklinać się przez życie królewskie; tak jest 1. Reg. v. 26.  2. Reg. Cap. 15. v.21.etc.