Autor Wątek: Psalm 75 (74): Confitebimur Tibi, Deus, confitebimur  (Przeczytany 2294 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Psalm 75 (74): Confitebimur Tibi, Deus, confitebimur
« dnia: 31-05-2007, 22:32:18 »
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

PSALM 75
Confitebimur Tibi, Deus, confitebimur

Ciebie my wiecznie wyznawać będziemy
I Twoje cuda światu opowiemy,
A Ty nam szczęścić będziesz nasze sprawy,
Boże łaskawy!

"Kiedy się skończą zamierzone lata
- Pan opowiada - przyjdę sądzić świata;
Tam płacić będę dobrze cnotliwemu,
Złe nieprawemu.

Strwożona ziemia wespołek i z temi
Będzie topniała, którzy są na ziemi,
Ale zaś przez mię jej słupy zwątlone
Będą zmocnione."

Kajcie się grzechów - upominam - kajcie
Ani porożem nazbyt potrząsajcie;
Bóg niech ma pokój, ani mówcie hardzie
Jemu ku wzgardzie.

Próżno się sławy albo ode wschodu,
Albo spodziewać od słońca zachodu;
Ani z południa przyjdzie, ani ona
Od Akwilona.

Bóg panem świata i sam wszytkim włada,
Hardego z miejsca wysokiego zbada,
A niewolnika posadzi w koronie
Na złotym tronie.

U Pana w ręku pełna czasza stoi
Przykrego moszczu; tym złe ludzi poi
Lejąc im drożdże i jad niewidomy
W gardziel łakomy.

A ja Twą dobroć, Boże, wyznam wiecznie
I swego czasu hardemu koniecznie
Przyłomię rogów, tam prazna kłopota
Ożywie cnota.
« Ostatnia zmiana: 17-06-2007, 13:17:44 wysłana przez Tomek Torquemada »

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Odp: Psalm 75 (74): Confitebimur Tibi, Deus, confitebimur
« Odpowiedź #1 dnia: 17-06-2007, 13:18:35 »
Franciszek Karpiński

Psalm 75 (74)
Confitebimur Tibi, Deus, confitebimur

Wyznawać Cię będziem Boże,
I imienia twego wzywać,
Głosząc ile cudów może
Ręka Pańska dokazywać!

Ale ty nam wołasz z nieba;
"Kiedy przyydzie czas rozprawy;
"Rozsądzić mi będzie trzeba
"Wasze nawet dobre sprawy.

"Ziemia na poły topniała,
"I z nią razem wszystkie twory;
"Jam ją, gdy wsparcia nie miała,
"Silnemi dźwignął podpory.

"Rzekłem złym: przestańcie złegp;
"Zbrodniom: nie wznoście się w pychę;
"Nie chcieycie Pana dobrego
"Bluźnić przez języki liche.

"Od wschodu, z zachodniey strony,
"Albo z tamtey góry dzikiey;
"Nie czekay z niskąd obrony,
"Bom sam Bóg sądzi grzeszniki.

"Tego zniży, tego wzniesie;
"Kielich w swojey ręce trzyma,
"Zkąd tak każdy napije się,
"Jakim mu jest przed oczyma.

"To zaś, co się pozostanie
"Z brudem zmięszane na poły,
"Na ich złości ukaranie,
"Na grzeszników póydzie stoły."

A ja, za me wybawienie,
Bogu, w czém jest moja chluba;
Śpiewać będę nieskończénie
Mocnemu Bogu Jakóba.

Jego opieką wzmocniony,
Padnie mi u nóg złośliwy;
I co był upokorzony,
Wzniesie głowę sprawiedliwy

Przepisał Stefan F.F.