Anioł pasterzom mówił:
„Chrystus się wam narodził
W Betlejem, nie bardzo podłym mieście,
Narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia”.
Chcąc się dowiedzieć tego
Poselstwa wesołego,
Bieżeli do Betlejem skwapliwie,
Znaleźli Dziecię w żłobie,
Maryję z Józefem.
Taki Pan chwały wielkiéj
Uniżył się wysoki;
Pałacu kosztownego żadnego
Nie miał zbudowanego
Pan wszego stworzenia.
O dziwne narodzenie,
Nigdy nie wysłowione!
Poczęła Panna Syna w czystości,
Porodziła w całości
Panieństwa swojego.
Już się ono spełniło,
Co pod figurą było:
Aarona różdżka ona zielona
Stała się nam kwitnąca
I owoc rodząca.
Nuż wy, przeklęci Żydzi,
Mówcie, co się wam widzi,
Zowiecie Jezusa synem cieśle,
W czym się bardzo mylicie,
Przeuczyliście się.
Słuchajcie z nieba Ojca,
Jako Syna zaleca:
Ten ci to jest mój on Syn jedyny,
Wam w raju obiecany,
Tegoż wy słuchajcie.
Bogu bądź cześć i chwała,
Która by nie ustała,
Jak Ojcu, tak i Jego Synowi
I Świętemu Duchowi
W Trójcy jedynemu!