Autor Wątek: W grzechach srogich ponurzony [nuty]  (Przeczytany 2002 razy)

bazanos

  • Robotnik
  • **
  • Wiadomości: 83
    • Zobacz profil
    • Diecezjalne Studium Organistowskie Diecezji Rzeszowskiej
    • Email
W grzechach srogich ponurzony [nuty]
« dnia: 24-10-2013, 13:56:36 »
sł.: M. S. Szarzyński
na melodię pieśni Krzyżu święty nade wszystko


1. W grzechach srogich ponurzony,
Ze wnętrzności serca mego
Wołam, Boże niezmierzony!
Mego głosu rzewliwego
Racz słyszeć prośby płaczliwe,
A z miłosierdzia Twojego
Nakłoń ucho lutościwe!

2. Będzieszli chciał nasze złości
   ważyć, Ojcze dobrotliwy,
   wagą Twej sprawiedliwości
   i któż tak będzie szczęśliwy.
   Kto tak w cnotach utwierdzony, 
   by nie miał być potępiony?

3. Ale Ty, sędzia łaskawy,
   nie według szczerej srogości
   karzesz nasze błędne sprawy,
   zakon Twój pełen lutości.
   I wierne Twe słowa, Panie,
   czynią mi pewne ufanie.

4. Przeto, choć zorza różana
   promienne słońce przywodzi,
   choć mgłą ciemną przyodziana
   noc z ciemnościami przychodzi.
   Narodowi wybranemu 
   śmiele ufać Panu swemu.
« Ostatnia zmiana: 25-10-2013, 10:27:26 wysłana przez bazanos »

MaciejKalita

  • Czeladnik
  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: W grzechach srogich ponurzony [nuty]
« Odpowiedź #1 dnia: 07-12-2018, 12:46:05 »
Powyższy tekst jest autorstwa Mikołaja Sępa Szarzyńskiego z pierwodruku z1601r i z rękopisu który wydał Ignacy Chrzanowski
to Parafraza Psalmu
zawiera jedną zwrotkę więcej niż wyżej

XI.
PIEŚŃ IV.
Psalmu CXXVI paraphrasis.
De profundis clamavi ad te, Domine.

W grzechach srogich ponurzony,
Ze wnętrzności serca mego
Wołam, Boże niezmierzony!
Mego głosu rzewliwego
Racz słyszeć prośby płaczliwe,
A z miłosierdzia twojego
Nakłoń ucho lutościwe!

Będzieszli chciał nasze złości
Ważyć, Ojcze dobrotliwy,
Wagą twej sprawiedliwości:
I któż tak będzie szczęśliwy,
Kto tak w cnotach utwierdzony,
Gdy przyjdzie na sąd prawdziwy,
By nie miał być potępiony?

Ale ty, sędzia łaskawy,
Nie według szczerej srogości
Karzesz nasze błędne sprawy:
Zakon twój, pełen lutości,
I wierne twe słowa, Panie,
Że mię wyrwiesz z tej ciężkości,
Czynią mi pewne ufanie.

Przeto, choć zorza różana
Promienne słońce przywodzi,
Choć mgłą ciemną przyodziana
Noc z ciemnościami przychodzi
Narodowi wybranemu
Niech wątpienie nie przeszkodzi
Śmiele ufać Panu swemu.

Bowiem skarb jest nieprzebrany
Wieczne miłosierdzie jego:
On nie leniw zgoić rany
I podźwignąć upadłego;
On, prócz wszelkiego wątpienia,
Nie zapomni ludu swego,
Przywiedzie go do zbawienia.
« Ostatnia zmiana: 07-12-2018, 12:57:04 wysłana przez MaciejKalita »