Autor Wątek: NMP Częstochowska: Królowa Polska, od Boga obrana  (Przeczytany 1215 razy)

Hrabia Radwan

  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 532
    • Zobacz profil
    • Email
NMP Częstochowska: Królowa Polska, od Boga obrana
« dnia: 01-11-2013, 18:38:56 »
1. Królowa Polska, od Boga obrana,
Na Jasnéj Górze ukoronowana,
Abyś ucieczką grzesznym ludziom była,
Wszystkim służyła.

2. Dawno Cię w niebie w słońce obleczono,
Miesiąc pod nogi Panieńskie rzucono,
Ze dwunastu gwiazd grzésznym na obronę,
Danoć koronę.

3. Obraz Twój w Polsce cudami słynący,
Ukoronował Kościół wojujący,
Abyś broniła od przeciwnéj strony,
Polskiéj korony.

4. Dawne Twéj łaski doznawały lata,
Jakoś Królową jest całego świata,
Bronisz cudownie wszystkich z Twej ochoty,
Zwłaszcza siéroty.

5. Gdy Łukasz święty malował Twój obraz,
Nad twarzą smutny namyślał się nieraz;
Zasnął, moc Bozka obraz objaśniła,
Twarz wystawiła.

6. Wielka to, która sama Polsce sprzyja,
Nazareńskiego domu relikwija,
Stół cyprysowy Maryją nakryty,
Wszystkim użyty.

7. Nie pomnij, Matko, na nas grzésznych winy,
Niech z stołu twego mamy odrobiny,
Żywisz cały świat, co ze stołu zleci,
Żyw swoje dzieci.

8. W Jerozolimieś wieki trzy gościła,
A w Carogrodzie pięć set lat bawiła,
Przez pięć set w Bełzie żywiłaś w czas drogi
Lud Twój ubogi.

9. Na Bełzkim zamku w marsowe upały,
Szyja przeszyta od tatarskiéj strzały,
Skąd wzięłaś żądzę iść w Polską koronę,
Na jéj obronę.

10. Na piąte sto lat nieprzerwanie płynie,
Jak przez Twe łaski Jasna Góra słynie,
Dajesz żyjącym Twe dary nie skrycie,
Umarłym życie.

11. Znać, żeś to miejsce sobie ulubiła,
Żeś się Hussytom wziąść nie dopuściła.
Świadkiem jest od nich szpadą dwa kroć cięta
Twarz Twoja święta.

12. Wolałaś cierpiéć w Swym obrazie rany,
Niż lud opuścić polski ukochany,
Pokazałaś, że tron Twój Częstochowa,
Polska królowa.

13. Doznał Mars Szwedzki, jak Polskę zwojował,
Gdy Częstochowę Twoją atakował,
Rzucał granaty, kule jak pioruny,
Z téj, z owéj strony.

14. Zasadzał miny, obracał kartany,
Ale na obóz wczas uszykowany,
Bo na Maryją trafił co broniła,
I Szwedów zbiła.

15. Kryjąc pod płaszczem klasztor swych Paulinów,
Jan z Pawłem służył za sto Cherubinów,
Tak rozproszyła, dawszy znaczne cięgi,
Szwedzkiéj potęgi.

16. W kilkadziesiąt lat znowu się porwali,
Ale sromotę taką odebrali,
Bo zaś rażeni z nieba posiłkami,
Uszli z pułkami.

17. Żeś jest Królową Polską, znak'eś dała,
Gdyś nieprzyjaciół z Korony wygnała,
Za to cię wszyscy panią uznajemy,
Koronujemy!

18. Serdecznie prosząc, abyś z Twéj opieki
Nie wypuszczała twych siérót na wieki,
Okrywszy płaszczem Swoim nasze winy,
Każdéj godziny.

19. Ugaś na zawsze ogniste pożary,
Od morowego broń powietrza kary,
Niech ludzie wojny i głodu nie znają,
Co cię kochają.

20. Kiedy się żegnać z tym światem będziemy,
Jak się w wieczności drogą wyprawimy,
Tobie, o Matko! tę chwilę zlecamy,
Gdy konać mamy.

21. Ty swoich dzieci nigdy nie porzucisz,
Na które oczy miłosierne rzucisz,
Spraw' nam to, Matko, byśmy z Tobą żyli,
Boga wielbili. Amen.


za: Niedziela, tygodnik dla rodzin chrześcijańskich, Rok VIII, nr 414, Poznań 1882, ss. 4381n.