Autor Wątek: Psalm 142: Voce mea ad Dominum clamavi  (Przeczytany 2518 razy)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Psalm 142: Voce mea ad Dominum clamavi
« dnia: 07-06-2007, 22:01:27 »
Jan Kochanowski
"Psałterz Dawidów"

Psalm 142
Voce mea ad Dominum clamavi

Pana wołam, Pana proszę,
Ręce swe k'Niemu wynoszę,
Przed Nim krzywdę swą przekładam,
Jemu żal swój opowiadam.

Ledwe mi już ducha zstanie,
Ale Tobie, mocny Panie,
Świadome, że bez winności
Cierpię takie doległości.

Po drogach, gdzie mię widają,
Sidła na mię zastawiają;
Pójźrzę w lewo abo w prawo,
Nie stawi się nikt łaskawe.

Jesli uciec, nie masz kędy,
Nieprzyjaciół pełno wszędy,
A nikt się z tym nie opowie,
Żeby łaskaw na me zdrowie.

Do Ciebie ja, Boże żywy,
Uciekam się nieszczęśliwy;
Tyś nadzieja, Tyś na ziemi
Dział mój między żywiącemi.

Przyjmi w uszy mój płacz srogi,
Bo mię zewsząd zjęły trwogi;
Wyrwi mię z ręki ciężkiemu
Nieprzyjacielowi memu;

Zbaw' więzienia duszę moje,
Abych wyznał łaskę Twoje;
Użyją dobrzy radości
Z Twej przeciwko mnie litości.

spiewnik.katolicy.net : chorał gregoriański i tradycyjne pieśni kościelne

Psalm 142: Voce mea ad Dominum clamavi
« dnia: 07-06-2007, 22:01:27 »

ania_s

  • Gość
Odp: Psalm 142: Voce mea ad Dominum clamavi
« Odpowiedź #1 dnia: 30-06-2007, 16:04:30 »
Franciszek Karpiński

PSALM CXLI
Voce mea ad Dominum clamavi.


Ten Psalm jest Dawida, napisany w prześladowaniu Saula, z okoliczności niebezpieczeństwa, które miał w jaskini Oddollam, albo Engaddi. 1. Reg.Cap. 22. et 24.

Głośno do Pana wołałem,
Przed obliczem mu prośby wylewałem,
Co nieszczęśliwość mego chciała stanu,
                           Mówiłem Panu.

Już mi dla trwogi duch wstawał w ciele,
Już mi się życia zostało nie wiele,
A ty, móy Panie! chodziłeś na zwiady,
                           Mojemi ślady.

Na drodze, którą chodziłem zwyczaynie,
Pozakładali na mnie sidła taynie,
Na wszystkiem strony wsparcia upatrował,
                           Nikt nie ratował.

Wtenczas na Panam wołał usty memi:
„Tyś moja nadzieja, część moja na ziemi!
„Słuchay mey prośby, bom na wszystkie
        strony
                            „Upokorzony.

„Wybaw się od tych, którzy mię ścigają,
„Bo już nademną nadto górę mają;
„Niech dusza moja już tey straży nima,
                            „Która ją trzyma.

„Abym przez życie, imienia Pańskiego
„Chwałę ogłaszał! Wyroku twojego,
„Jak mi odpłacisz, ci, którzy mię znają,
                            „Wierni czekiają.

/czekiają - tak jest w oryginale, nie wiem czy tak ma być czy to błąd w druku? niech ktoś mądry zadecyduje, póki co zostaje tak jak jest/