Autor Wątek: Apel Fatimski  (Przeczytany 5849 razy)

Piotr

  • Gość
Apel Fatimski
« dnia: 07-07-2007, 21:07:52 »
O Matko Fatimskiego orędzia,
O Matko Fatimskiego orędzia,
Czyńcie pokutę nawróćcie się,
Trwajcie na modlitwie, by świat ocalić
Spójrz Matko, oto jesteśmy.

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Odp: Apel Fatimski
« Odpowiedź #1 dnia: 07-07-2007, 23:16:38 »
Mogę prosić o podanie źródła tekstu? Wygląda mi to na jakiś nowy wynalazek. Do tego nieudany, bo treść nie trzyma się kupy - wychodzi "Matko, czyńcie pokutę".

Przenoszę do pieśni wątpliwych.

Hyacinthus z Rządkowic

  • Gość
Odp: Apel Fatimski
« Odpowiedź #2 dnia: 07-07-2007, 23:30:48 »
Niestety, Tomku, "nowotwory" produkowane skrycie jak "księżycówka" gdy jakieś objawienia prywatne jeszcze nie są potwierdzone przez Kościół, potem nagle wraz z upublicznieniem kultu wypełzają z cienia. Najgorsze w tym wszystkim, że jako "naturalne" uważa się, że te produkty "muszą" automatycznie trafić do oficjalnej liturgii, a przy okazji niejako zapomina się, że każdy śpiew przeznaczony do użytku liturgicznego winien być zatwierdzony przez kompetentną władzę kościelną (stosowną Komisję Konferencji Episkopatu).

Piotr

  • Gość
Odp: Apel Fatimski
« Odpowiedź #3 dnia: 08-07-2007, 20:03:56 »
Dokładnie nie znam źródła pochodzenia owej pieśni, znam ją ponieważ w niektórych Kościołach w Wielkopolsce, Różaniec Fatimski jest rozpoczynany tą pieśnią.

martin1984

  • Robotnik
  • **
  • Wiadomości: 66
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Apel Fatimski
« Odpowiedź #4 dnia: 09-03-2015, 20:49:54 »
Niestety, Tomku, "nowotwory" produkowane skrycie jak "księżycówka" gdy jakieś objawienia prywatne jeszcze nie są potwierdzone przez Kościół, potem nagle wraz z upublicznieniem kultu wypełzają z cienia. Najgorsze w tym wszystkim, że jako "naturalne" uważa się, że te produkty "muszą" automatycznie trafić do oficjalnej liturgii, a przy okazji niejako zapomina się, że każdy śpiew przeznaczony do użytku liturgicznego winien być zatwierdzony przez kompetentną władzę kościelną (stosowną Komisję Konferencji Episkopatu).

Ty jesteś cały nowotwór... widać jaką masz wiedzę o objawieniach prywatnych - zerową. I potem takie głupstwa i brednie na forum publicznym przez takie osoby są wypisywane.
Powyższa pieśń jest zatwierdzona, zamieszczona została w śpiewniku Fatimskiej Pani i posiada imprimatur bp Andrzeja Czaja biskupa opolskiego (Opole, 8.12.2012).
Proszę wpierw zgłębić swoją wiedzę a później się wypowiadać, i nie wprowadzać w błąd innych.
« Ostatnia zmiana: 09-03-2015, 20:52:39 wysłana przez martin1984 »

zolwikolew

  • Majster
  • ***
  • Wiadomości: 241
  • Ta apostrofa w tytule na pewno do mnie.
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Apel Fatimski
« Odpowiedź #5 dnia: 18-03-2015, 14:36:30 »
Niestety, Tomku, "nowotwory" produkowane skrycie jak "księżycówka" gdy jakieś objawienia prywatne jeszcze nie są potwierdzone przez Kościół, potem nagle wraz z upublicznieniem kultu wypełzają z cienia. Najgorsze w tym wszystkim, że jako "naturalne" uważa się, że te produkty "muszą" automatycznie trafić do oficjalnej liturgii, a przy okazji niejako zapomina się, że każdy śpiew przeznaczony do użytku liturgicznego winien być zatwierdzony przez kompetentną władzę kościelną (stosowną Komisję Konferencji Episkopatu).

Ty jesteś cały nowotwór... widać jaką masz wiedzę o objawieniach prywatnych - zerową. I potem takie głupstwa i brednie na forum publicznym przez takie osoby są wypisywane.
Powyższa pieśń jest zatwierdzona, zamieszczona została w śpiewniku Fatimskiej Pani i posiada imprimatur bp Andrzeja Czaja biskupa opolskiego (Opole, 8.12.2012).
Proszę wpierw zgłębić swoją wiedzę a później się wypowiadać, i nie wprowadzać w błąd innych.
Szanowny Kolega Martin1984 raczy się może pohamować z epitetami na przyszłość.
Użytkownik wpisał swoją opinię ca 5 lat przed zatwierdzeniem tego śpiewu do druku- to właśnie oznacza imprimatur w tym kontekście, nic więcej.

Bardzo proszę mi nie "panować". Mariusz sum