Pasły się owce pod borem [nuty]

Zaczęty przez knrdsk1, 15-06-2007, 13:42:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

knrdsk1

Pasły się owce pod borem, Przybieżał wilczek z ferworem: Rozproszył owieczki one do ucieczki Za Panem.
Skarżą się przed nim w stajence, Ukazując rany Panience: Wilczek nas pokąsał, jeszcze się natrząsał Nad nami.
Na pastuszków też skarżyły, Że długo w szopie bawili: A my niebożęta i nasze jagnięta Giniemy.
Prosimy Państwo łaskawe, Wejrzyjcie sami w tę sprawę: Bo krzywdę cierpimy, wynijść się boimy Na pole.
Kazał Pan wilka zawołać, Pasterzom sprawę obwołać: Zbiegło się co żywo patrzyć na to dziwo Do szopki.
Idzie wilk z płaczem przed Pana, Niosąc na sobie barana: Prosi o pokutę, Pan mu też w chałupę Dać kazał.
Położyli go na gnoju, Bili potężnie do znoju: Owce pomagały, kijów dodawały Pasterzom.
Aż się go sam Pan użalił, Owieczkom tego nie chwalił: Że bez kompresyi krzywdy się swej mściły Nad wilkiem.
Idźże ty wilku do jamy, Pamiętaj o coś karany: Nie rusz mi owieczek, ani jagniąteczek Kochanych.
Poszedł wilk z płaczem po chłoście, Spotkał kompanów na moście: Bieżcie prędko bracia, jest tam szumna płaca W stajence.
Oni pobiegli z ochotą, Popisując się z robotą: A pasterze po nich, w ostatku psów do nich Puścili.
Wnet wilcy z gniewem na brata. Takaż to szumna zapłata: O zdrajco! nie bracie, będziesz miał w zapłacie Śmierć za to.
Obskoczyli go do koła. A on nieborak zawoła: Ra ra ra, ra ta ta, Stwórco wszego świata Już ginę.
Zlecam me sieroty dziatki, teć wszystkie moje dostatki: Wyznawam zgrzeszyłem, sto owiec zdławiłem, I więcej.
Ci mnie to sprawcy podwiedli sami ich ztysiąc pojedli: Proszę Cię mój Panie, niech też za karanie Śmierć wezmą.

Maximilianus

Nuty (za: Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane... Ułożył Karol Miarka, Mikołów-Warszawa, 1911):