Autor Wątek: Pieśniolotek mszalny - czyli jakie pieśni śpiewano u Państwa podczas mszy?  (Przeczytany 338450 razy)

Organista

  • Gość
Poniedziałek, 5. listopada:

W- Boże w dobroci (1-4)
PD- Boże mocny, Boże cudów (1-2)
K- Pan wieczernik przygotował(1-3)
U- Czego chcesz od nas, Panie? (1-4)
R- Ty wyzwoliłeś nas, Panie (1-3)

spiewnik.katolicy.net : chorał gregoriański i tradycyjne pieśni kościelne


braciszek m

  • Majster
  • ***
  • Wiadomości: 107
  • UBI CARITAS ET AMOR DEUS IBI EST!
    • Zobacz profil
Przybysławice, 4.11.07,  16:00
W: Boże w dobroci (1zw)
O: Z rak Kapłańskich (1zw)
K: milczenie  (bo organista poszedł do Komunii)
U: Pnie mój cóż Ci oddać mogę (2zw)
Z: Pobłogosław Jezu drogi (2zw)
Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego * i obdarz nasze czasy pokojem. * + Wspomóż nas w swoim miłosierdziu, * abyśmy zawsze wolni od grzechu * i bezpieczni od wszelkiego zamętu, * pełni nadziei oczekiwali * przyjścia naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.  (Mszał Rzymski)   http://papa.jun.pl/index.php

organista1

  • Robotnik
  • **
  • Wiadomości: 64
    • Zobacz profil
Wejście: Wszystko Tobie oddać pragnę
PD: Być bliżej Ciebie
Komunia: Już się nie bój dłużej
Dz: Dzięki o Panie
Z: Jezu zostań w nas

Organista

  • Gość
Wtorek, 6. listopada:

R- Przykazanie nowe daję wam (1-3)
PD- Panie, pragnienia ludzkich serc (1-2)
K- Tyś w Wieczerniku chlebem się stał (1-2)
U- Dzięki, o Boże Ojcze (1-4; uczę wiernych tej pieśni)
R- Być bliżej Ciebie chcę (1-3)

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Poniedziałek 05 XI, kościół uniwersytecki p.w. Najświętszego Imienia Jezus (Wrocław), msza o godz. 18, organista Bogusław Raba

In: Pójdź do Jezusa
Of: O Krwi i wodo
Co: Jezusa ukrytego (3 zwr.) / Wielbię Ciebie w każdym momencie
Ex: Pobłogosław Jezu drogi (3 zwr.)

Organista

  • Gość
Środa, 7. listopada:

R- Kłaniam się Tobie (1-4)
PD- Wszystko Tobie oddać pragnę (1)
K- Jeden chleb (1-2)
U- Dziękczynne pieśni śpiewajmy (1-3)
    NOWENNA DO MB NIEUSTAJĄCEJ POMOCY
R- Do Ciebie, Matko, Szafarko łask (1-3)

Organista

  • Gość
Czwartek, 8. listopada:

R- Witaj Krynico dobra wszelakiego (1-4)
PD- Cały świat niech śpiewa tę pieśń (1-2)
K- Twoja cześć, chwała (1-7)
U- Dzięki, o Boże Ojcze (1-3)
R- Maryjo, ja Twe dziecię (1-2)

Piątek, 9. listopada:

R- Przez chrztu świętego wielki dar (1-3)
PD- Jak miłe przybytki nam dał (1)
K- Już gościsz, Jezu w sercu mym (1-3)
U- Dziękujemy Ci, Ojcze nasz (1; 3; 7)
R- Boże obdarz Kościół swój (1-4)

organista1

  • Robotnik
  • **
  • Wiadomości: 64
    • Zobacz profil
Wejście: Barka
PD. Jeden chleb
K. Ja wiem w kogo ja wierzę
Dz: Cały świat
Z: My chcemy Boga

Hyacinthus z Rządkowic

  • Gość
Prowokacja czy głupota  ???

Administracje proszę o reakcję!

Hyacinthus z Rządkowic

  • Gość
Ja pozwolę sobie z małym omówieniem przedstawić proponowany na jutro (11.XI.) repertuar na Mszę w rycie nadzwyczajnym (jest to XXIII/XXIV - napotkałem dwie różne numeracje w źródłach - niedziela po Zesł. Ducha Św. w starym kalendarzu), no i Narodowe Święto Niepodległości.

Proszę o uwagi ze strony Fachowców od tego rytu, jako że ja próbuję się jakoś w nim odnaleźć dopiero.


Sam obrzęd Aspersji jest de facto poza Mszą, która ma własny Introit, a zatem procesji wejścia towarzyszy zazwyczaj jakaś pieśń okresowa lub preludium organowe. Jutro ze względu na charakter dnia w Polsce proponuję w tym miejscu zaśpiewać Bogurodzicę.

Potem będzie oczywiście Asperges me...

Introit mówi o zaufaniu wobec Pana, który wyprowadza swój lud z niewoli - proponuję: Pod Twą obronę...

Ta sama tematyka dominuje w Graduale i pozostałych antyfonach, a zatem proponuję:

Grad.: Kto się w opiekę (nota bene mimo budowy zwrotkowej jest to trawestacja psalmu!)

Off.: Z tej biednej ziemi

Nie wybrałem jeszcze utworu kompozytora polskiego na czas po Przeistoczeniu, ale pewnie coś się znajdzie, idealny w stosunku do antyfon tego formularza byłby chorał Regera Aus tiefer Not..., no ale chciałbym jednak, by tego dnia byla muzyka polska.

Comm.: moje prel. chorałowe i Bądźże pozdrowiona + w trakcie dziękczynienia Preambulum in d Mikołaja z Krakowa z Tabulatury Jana z Lublina.

Po błogosławieństwie zaśpiewamy: Boże, coś Polskę, a potem zagram Preludium a-moll Gustawa Roguskiego.

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Dyskusja na temat Barki i inych wynalazków przeniesiona do nowego wątku

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Cytat: braciszek m
Przybysławice   11.11.07     16:00
W: Boga Rodzico, Polski Królowo.
O: nie znam pieśni. W refrenie "pozwól wrócić do ojczyzny", ogólnie pkropne to to, ale biorąc pod uwagę archiczny nieco tekst, stare...
K: piosenka z Titanica   Być bliżej Ciebie chcę (3ZW)
Z: Boże coś Polske (2zw)

braciszek m

  • Majster
  • ***
  • Wiadomości: 107
  • UBI CARITAS ET AMOR DEUS IBI EST!
    • Zobacz profil
Przybysławice 18.11.07  10:00

W: Boże mocny, Boże cudów (3zw, ale tylko dlatego ze było uroczyste wejście)
O: pieśn o bł Karolinie: Błogosławiona Karolino świeć nam przykładem cnoty męstwa.(2zw, ale tylko dlatego że było okadzenie.)
K: Panie dobry jak chleb (3zw)
U: Dziękujemy Ci ojcze nasz. (całe)
Z: Pod Twą obronę (1zw)
Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego * i obdarz nasze czasy pokojem. * + Wspomóż nas w swoim miłosierdziu, * abyśmy zawsze wolni od grzechu * i bezpieczni od wszelkiego zamętu, * pełni nadziei oczekiwali * przyjścia naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.  (Mszał Rzymski)   http://papa.jun.pl/index.php

Martinus

  • Gość
Kościół św. Wojciecha w Jeleśni, 18.11., 9.30:

W- Z tej biednej (2 zwr.)
O- Pan jest mocą (3 x)
K- Jam jest Chleb Życia (3 zwr.)
U- Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym (2 x)
W- Idźmy, tulmy się jak dziatki (2 zwr.)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Kościół NMP na Piasku we Wrocławiu
18:00 (msza trydencka)

W: Introit z Graduale Romanum
O: Kto się w opiekę (4 zwr.)
K: Bądźże pozdrowiona (4 zwr.)
W: Salve Regina, Wszystkie nasze (4 zwr.)

Części stałe: De Angelis

Z braku organisty robiłem za zapiewajłę i dałem plamę, bo Sanctus zaintonowałem trochę za nisko (tak z ton), ale to jeszcze nic. Bądźże pozdrowiona wyszło prawie na granicy infradźwięków ;-)
« Ostatnia zmiana: 18-11-2007, 21:04:19 wysłana przez Tomek Torquemada »

tomas_wawa

  • Gość
18.11.2007 Warszawa, kościół Świętej Trójcy

W: Z tej biednej ziemi
Pd: Pod Twą obronę, Ojcze na niebie
K: Panie dobry jak chleb
U: Panie mój, cóż Ci oddać mogę
Z: Zmiłuj się nade mną

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Z braku organisty robiłem za zapiewajłę i dałem plamę, bo Sanctus zaintonowałem trochę za nisko (tak z ton), ale to jeszcze nic. Bądźże pozdrowiona wyszło prawie na granicy infradźwięków ;-)
Gratulacje, Tomku! Jak wiedzą chyba wszyscy, którzy tego probowali, praca Kantora nie jest łatwa! Ale też każde takie doświadczenie uczy, następnym razem na pewno lepiej trafisz z wysokościami :-)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
A na marginesie: przy braku organisty okazuje się, że Lud Boży sam z siebie śpiewa podobnie jak SGS. Szczególnie w Gloria i Credo wyszło, że naturalne tempo śpiewu jest ciut wolniejsze niż z organistą, a niezapisane pauzy w dłuższych frazach same się pojawiły, co więcej wyszły tam, gdzie powinny.

Hyacinthus z Rządkowic

  • Gość
Na taką okoliczność drobna podpowiedź: noś zawsze przy sobie, Tomku, takie zabawne urządzonko, które się wabi: kamerton  ;)

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
Dobry pomysł mości Hyacinthusie, mam takowy sprzęt, mało miejsca zajmuje więc umieszczę go sobie na stałe w portfelu :-)

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Pozwolę sobie nie zgodzić się z publicznym używaniem kamertonu w czasie liturgii - to sprawa nieestetyczna i nadaje śpiewowi wymiar "sztuczny", ponadto trzeba umieć się z kamertonem obchodzić - tj. np. wiedzieć jaka powinna być wysokość śpiewu każdej pieśni, wiedzieć, że drukowane i popularne śpiewniki podają ją za wysoko dla ludu więc trzeba nieco obniżyć, na dodatek można się od kamertonu uzależnić, a nigdy nie wiadomo kiedy zaistnieje konieczność intonowania śpiewu bo np. organista miał być a go nie ma bo się np. spóźnił, słowem - kamerton jest dobry dla dyrygenta chóru, który musi podać dokładnie wysokość bo mnu się inaczej chór podusi (albo za wysoko dla tenorów-sopranów, albo za nisko dla altów-basów) - w efekcie używanie kamertonu oddala kantora od zgromadzenia. Podawanie właściwej wysokości sprawia trudność zwłaszcza na początku posługi kantorskiej, jednak praktyka szybko pozwala nauczyć się odpowiedniej intonacji.
BTW - zapraszam Cię Tomku na poniedziałki do Uni, będziesz intonował pieśni i w ten sposób przybliżysz się do upragnionego celu.
Pozdrawiam wszystkich Kantorów-z-ławek!

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Cytat z:
o. Wojciech Gołaski OP "O śpiewie nabożnym",
http://www.teofil.dominikanie.pl/?f=artykul&id=250&nr=22]

[...]
Natchnienie Ducha Świętego sprawia, że śpiew modlących się ludzi jest rzeczywistością żywą. Tak też powinien być traktowany. Niepotrzebne i szkodliwe jest przejmowanie inicjatywy i sterowanie śpiewem według modelu dyrygent - zespół. Śpiewu ludu, śpiewu nawy kościelnej nie potrzeba kreować. Taka potrzeba zachodziłaby, gdybyśmy nie mieli żadnych śpiewaczych zwyczajów. Tymczasem te zwyczaje są i wystarczy stworzyć im najlepsze możliwe warunki, by mogły wydawać owoce. Wszędzie tam, gdzie wkracza dyrygent, śpiew ludu będzie doznawał utrudnień - tymczasem także w dziedzinie śpiewu obowiązuje zasada primum non nocere. Całkiem inną rolę niż dyrygenta spełnia prowadzący śpiew - czyli kantor87. Tam, gdzie zwyczaj śpiewania jest ugruntowany, wystarcza, że kantor rozpoczyna pieśni. Rolą kantora jest służenie śpiewowi, a nie tworzenie go. Co lepiej wyraża prawdę, że modlitwy także nie tworzymy. Zadaniem kantora jest przyczynienie się do tego, aby w liturgii jak najpełniej zajaśniała osobowość nawy. Powierza się mu bowiem wspieranie rozmowy Pana z Jego Oblubienicą, którą jest Kościół.

Czynnikiem najczęściej szkodzącym dzisiaj śpiewowi jest to, że ludzie śpiewając, nie słyszą siebie samych. Często z powodu złej akustyki kościołów, jeszcze częściej dlatego, że są zagłuszani przez głośniki i organy. Ironią jest, że jedne i drugie używane są po to, aby pomóc śpiewowi. W rzeczywistości stanowią dla śpiewających silniejszą, zniechęcającą konkurencję lub wygodnie ich wyręczają88. Stosowanie wielogłosu tam, gdzie wiekowym zwyczajem jest śpiew jednogłosowy (a więc na większości ziem polskich), również wycisza lud. Powodem jest nawyk bierności, wyzwalany skojarzeniem z sytuacją koncertu czy ,,prezentacji''. Wspólny śpiew nawy (śpiewającej jednym głosem) i zespołu czy scholi wielogłosowej nie prowadzi do szczęśliwych rezultatów z powodu trudności w zestrojeniu się: wychodzi na jaw, że ludzie nie ćwiczyli razem z zespołem. Inną przeszkodą jest podniesienie tonacji, wymuszone koniecznością zmieszczenia się w skali śpiewających głos basowy. Oprócz tego, harmonizacja pieśni idzie w parze z jej rytmizacją (w wykonaniu przez dyrygowaną scholę), która najczęściej nie pokrywa się z rytmem, jakim oddycha kościół. Tam, gdzie nie ma zakorzenionych tradycji wielogłosowego śpiewu ludu, tam polifonia winna być realizowana przez pracujący ze sobą zespół (wtedy śpiewają ,,w imieniu'' wszystkich), jeśli jej wprowadzanie nie ma się odbywać kosztem fałszów. Gdzie zaś wielogłos zdominował w całości śpiewy mszalne, w ofierze składa się mu także śpiew tradycyjny, którego lud się wówczas stopniowo, lecz skutecznie oducza.

Prawda, że śpiew wyraża życie duchowe danej wspólnoty, znajduje zewnętrzny wyraz w tym, że dane zgromadzenie ma pewne sobie właściwe tempo śpiewu i sobie właściwą tonację, także rytmikę (nie mówiąc o lokalnych wariantach melodii). Dwa pierwsze parametry zmieniają się zależnie od ilości ludzi, ich aktualnej dyspozycji, wielkości wnętrza, charakteru dnia lub celebracji itp. Miarą umiejętności kantora jest wyczucie tych okoliczności i zaproponowanie tempa i tonacji najodpowiedniejszych dla danej wspólnoty i chwili. Dobrym kantorem można być tylko znając wspólnotę, której się służy, i mając z nią dobry kontakt - od duchowego po akustyczny.[...]
« Ostatnia zmiana: 19-11-2007, 14:49:25 wysłana przez knrdsk1 »

Tomek Torquemada

  • Administrator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 778
  • Niech żyje Benedykt XVI Wielki!
    • Zobacz profil
    • gregorian chant
    • Email
BTW - zapraszam Cię Tomku na poniedziałki do Uni, będziesz intonował pieśni i w ten sposób przybliżysz się do upragnionego celu.
Pozdrawiam wszystkich Kantorów-z-ławek!
Róża ma infekcję dróg moczowych i są z Olą w szpitalu, więc dziś się nie pojawię. Za tydzień też nie gwarantuję...

Hyacinthus z Rządkowic

  • Gość
Przede wszysttkim nie rozumiem sformułowania: "publiczne użycie kamertonu" co brzmi mniej więcej jak "publiczne użycie klozetu" - no bo w końcu kamerton to nie orkiestra symfoniczna, i jest raczej przyrządem dość "osobistym". Osoba prowadząca czy intonująca śpiew w odpowiednim momencie na krótko przed rozpoczęciem śpiewu może sobie dyskretnie pstryknąć w ów przyrząd i przyłożyć do ucha, a następnie będąc świadomą od jakiego dźwięku winna rozpocząć pieśń, by ambitus melodii układał się najkorzystniej wobec możliwości głosowych przeciętnego wiernego: rozpocząć śpiew od właściwego dźwięku. Można oczywiście "na oko", ale potem, podobnie jak Tomek, można się zdziwić.

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2453
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Przeczytaj raz jeszcze na spokojnie mój post o kamertonie z godz. 13:19, tam znajdziesz odpowiedź na swoje niezrozumienie, jeśli będziesz chciał :)
Z ciekawości (nie próbuję przemycać żadnych złośliwości!) - czy masz jakieś doświadczenia kantorskie? tzn. czy próbowałeś prowadzić śpiew kościoła, siedząc wśród wiernych, w ławce? Słyszeć jak oni się włączają, jak śpiewają zaczętą przez Ciebie pieśń, kiedy nie masz możliwości narzucić im innego (najczęściej szybszego) tempa, nie masz mikrofonu podłączonego do głośników, który w każdym momencie daje Ci nad ludem przewagę głośności? Myślę że fantastycznie byłoby, gdyby organiści co jakiś czas zeszli zza swoich organów i wzmacniaczy i zaśpiewali razem z ludem - wiem że są tacy, którzy próbowali - pierwsze doświadczenie to zaskoczenie, bo to zupełnie inny sposób prowadzenia śpiewu. Daje też potem szersze spojrzenie i pozwala grać bardziej z ludźmi, pomagać im rzeczywiście w śpiewie. Wiem, że nie każdego organistę to przekona, ale moze warto czasem spróbować?