Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Tradycja.Poznań

Strony: [1] 2 3 ... 5
1
M.Lutra (dawniej ks. M.Lutra OSA)

Raczej ks. M. Luder'a OSA ...

A rytm może być, jak najbardziej "polski".

Tymczasem w załączniku melodia z "propozycji" o. Wojciecha - MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

 

2
1. Wysławiajmy Chrysta Pana, – Który starł śmierć i szatana, – Alleluja, Alleluja!
2. Z Tym bolały słońce, miesiąc, – I stworzenia z Twórcą cierpiąc. – Alleluja, Alleluja!
3. Z męki Pańskiéj i Anieli, – Płaczu z żalem powód mieli. – Alleluja, Alleluja!
4. Skały trzasły, ziemia drżała, – Zasłona się święta rwała. – Alleluja, Alleluja!
5. I umarli żałowali, – Na żal z grobów powstawali. – Alleluja, Alleluja!
6. Łzy Maryje nad Nim lały, – A żołnierze przeszydzali. – Alleluja, Alleluja!
7. Apostoły i Uczniowie, – Rozbiegli się po swéj głowie. – Alleluja, Alleluja!
8. Wszystek Kościół był w żałobie, – Z męki Pańskiéj czuł żal w sobie. – Alleluja, Alleluja!
9. Gdy zaś Chrystus zmartwychwstaje, – Wszystkim radość wielką daje. – Alleluja, Alleluja!
10. Słońce, księżyc są jaśniejsze, – Uczcić święto chcąc dzisiejsze. – Alleluja, Alleluja!
11. I Anieli dzisiaj w bieli, – Po żałobie są weseli. – Alleluja, Alleluja!
12. Ruszył ten dzień i kamienie, – Grobu czyniąc odwalenie. – Alleluja, Alleluja!
13. I umarli ucieszeni, – Gdy w otchłaniach nawiedzeni. – Alleluja, Alleluja!
14. I Maryje maści noszą, – A żołnierze tryjumf głoszą. – Alleluja, Alleluja!
15. Apostoły i Uczniowie, – Zbiegają się ku swéj głowie. – Alleluja, Alleluja!
16. Wszystek Kościół dziś w radości, – Woła, śpiewa w pobożności: – Alleluja, Alleluja!
17. O Zwycięzco, Chryste Panie, – Daj nam z sobą zmartwychwstanie. – Alleluja, Alleluja!  Amen!


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 414, pieśń 198.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

3
1. Już wychodzi Jezus z dómu – Kaifasza, kapłana, – I nie tajno jest nikomu, – Co za męka dla Pana. 
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
2. Do woli się napastwili, – Przez całą noc w piwnicy, – Gdy Nań plując, ciężko lżyli, – W téj smrodliwéj ciemnicy.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
3. Był do słupa przywiązany, – Ach! nasz Zbawiciel drogi, – Zbity, skłoty i uplwany, – O! jak cierpiał ból srogi.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
4. Przez całą noc Go dręczono, – Przy słupie stojącego; – I bez litości męczono, – Z bólu stękającego.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
5. Wyprowadzają na oczy, – Jezusa kochanego; – I każdy w brew kłamstwo tłoczy – Na Baranka cichego;
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
6. Nazywają czarownikiem – I zwodzicielem luda; – Iż jest świata buntownikiem, – Nie zważając na cuda.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
7. Już godnym śmierci być sądzą, – Krew na się biorą Jego? – Wraz wszyscy niezmiernie błądzą, – Że tak gnębią Świętego.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
8. Idzie Jezus osądzony – Od żydostwa złośliwie; – Popychają z każdéj strony, – I prowadzą zelżywie.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
9. Do Heroda Go odsyła, – Piłat niesprawiedliwy; – I pozdrowienie przesyła, – By król sądził zdradliwy.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
10. A król Herod się pocieszył, – gdy Jezusa zobaczył; – I z naleganiem przyspieszył, – Aby cud czynić raczył.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
11. Nic nie mówi Jezus w domu – Króla Galilejskiego; – I nie chce w oczach nikomu – Pokazać cudu swego.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
12. Natrząsa się król złośliwy – Z cierpiącego Jezusa, – Nędznik tenże niegodziwy – Lekce waży Chrystusa.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
13. Tak od króla był wyśmiany, – na ratusz odesłany; – W białe szarłaty przybrany, – Na pośmiech wszystkim dany.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
14. Cierpiał Jezus tak okrutnie – Za nasze nieprawości, – I szedł drogą bardzo smutnie, –  zważając ludzkie złości.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
15. Wielka Twoja była męka, – pod krzyżem w krwawéj dródze, – Gdy wściekłość żydowska nęka – I dokucza Ci srodze.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
16. Nasza droga życia tego, – O! jak wielce zdradliwa! – Trzeba trzymać się dobrego, – Aby była szczęśliwa!
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
17. Więc w Twe kroki wstąpić chcemy, – Abyśmy domierzyli – Téj mety, któréj pragniemy, – I z Tobą wiecznie żyli.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
18. Daj nam pomoc, łaskę świętą, – Do osiągnienia Nieba, – Pokaż dobroć niepojętą, – Bo każdemu go trzeba.
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!
19. Mamy ufność wielką w Tobie, – Boć nas Ty nie opuścisz; – O! mój Boże! życzym sobie, –  Że nas w niebo przypuścisz!
– Ach, mój Jezu zmęczony, – I srodze utrapiony!  Amen.

Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 249, pieśń 138.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

4
W załączniku melodia z Cieplika, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

Dwie melodie: 145 a + b na str. 110.

5
W załączniku dwie melodie z Cieplika, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

T. Cieplik, Bytom 1920, str. 109, melodia 145 a - b.

6
1. Lament serdeczny w sercu mém zawsze trwa bez odmiany, – Ile gdy wspomnę na Zbawiciela mojego rany. – Na Jego śmierć smutną, ach! ach! ach! – I mękę okrutną, ach! ach! ach! – Którą, mnie salwując, z piekła odkupując, poniósł.

2. Ach! jak tyrańsko Jezus najmilszy był biczowany, – Potém koroną z ciernia ostrego koronowany; – Trzcinę w rękę dano, ach, ach, ach! – Królem przez śmiech zwano, ach, ach, ach! – Zbity, zekrwawiony, policzkiem zelżony ciężkim.

3. On dla zbawienia mego na krzyżu był rozciągniony, – Cichy Baranek gorszy nad łotry był ogłoszony. – Ręce przykowano, ach, ach, ach! – W bok ranę zadano, ach, ach, ach! – Za okupno moje dawał ciało swoje męczyć.

4. Czemże tę dobroć Pana Jezusa ja odwdzięczyłem, – Czem się w rewanżu Bogu mojemu ja przysłużyłem, – Jego znieważałem ach, ach, ach! Codzień obrażałem, ach, ach, ach! – Strach wspominać, jakom łaską Jego gardził.

5. Jakże niegodna taka niewdzięczność piekła wiecznego? – Ach, godna, godna, Jezu najmilszy, znam się do tego. – Wielki to cud, Boży, ach, ach, ach! – Że mnie ziemia może, ach, ach, ach! – Takiego grzesznika oraz niewdzięcznika nosić.

6. A to najcięższa, żem tyle razy odnowił rany, – Bogu mojemu, ile ode mnie był obrażany, – Jego obrażałem, ach, ach, ach! – Rany odnawiałem, ach, ach, ach! – Nie pamiętaj, Panie, – odpuść me karanie – ciężkie.

7. Bo już do Ciebie, Jezu najmilszy, ja się udaję, – Serce Ci moje na wieczną służbę w ręce oddaję. – O Panie jedyny, ach, ach, ach! – Odpuść moje winy, ach, ach, ach! – Wszakżeś miłosierny, w dobroci niezmierny, –  wieczny.

8. Już chcę żałować za grzechy moje, chcę płakać za nie, – Choćbym miał w oczach ocean cały, łez mi nie stanie; – Bom nieskończonego, ach, ach, ach! – Boga, Stwórcę swego, ach, ach, ach! – Obrażał szkaradnie, – nie przebłagam snadnie – Jego.   Amen. 


W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

7
1. Jezus mądrość i prawda Ojca przedwiecznego, – Bóg i człowiek pojmany jest czasu nocnego; – Od swych uczniów kochanych prędko odbieżany, – Żydom w ręce podany, w Ogrojcu związany.

2. W pierwszą jest do Piłata godzinę wiedziony, – I od świadków fałszywych w wielu oskarżony; – Tam policzkami zbito Pana związanego, – Na twarz plwano ślicznego Króla Niebieskiego.

3. Ukrzyżuj go o trzeciéj godzinie, wołano, – Zbiczowawszy, w pawłokę z szyderstwem przybrano; – Głowę Jego cierniową koroną zbodzono, – A z miasta Go prowadząc, krzyżem obciążono.

4. Na krzyżu o godzinie szóstéj rozciągniony, – Między łotry złośliwie Jezus policzony: – Żółć z octem pragnącemu w mękach podawano; – Ciężko się z Zbawiciela świata natrząsano.

5. W czas dziewiątéj na krzyżu Pan skonał godziny, – Eli głosząc, dał Ojcu duszę swą bez winy; – Źródło w boku przekłutym nam się otworzyło, – Ziemia srodze zadrżała, słońce się zaćmiło.

6. W nieszporną Pana z krzyża godzinę złożono, – Moc Boska niepojęta, była utajoną; – O taką śmierć nasz drogi żywot przyprawiono, – Śliczną koroną chwały tak bardzo wzgardzono.

7. W czas wieczorny uczciwy pogrzeb Mu sprawiono, – W ciele świętém nadzieję wskrzeszenia wznowiono; – Maści wonne przydano, pisma się przydały, – Niechże wiecznie wspominam śmierć Twą, Jezu miły.

8. Te modlitwy nabożne Tobie polecamy – Jezu, Panie, i Twoją mękę w nich wznawiamy; – A Ty, coś za nas cierpiał niezmierne boleści, – Domieść nas wiekuistych po śmierci radości. Amen.


W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

8
Śpiewnik Kalwaryjski podaje:
Na melodię: Klęcząc w Ogrojcu

W załączniku melodia z Wiązownicy (MuseScore, midi, pdf) spisana z nagrań:
https://www.youtube.com/watch?v=R4ZAHRs8WYw
https://www.youtube.com/watch?v=O4nTb9F7_yA


Ponadto teksty (nuty), z Różanki i "kalwaryjski:

1. Gdy miły Jezus był w Betanii,
żałosną mowę uczynił Pannie Maryi.
Ach Jezusie mój, drogi Skarbie mój,
kiedy nastąpi skonanie, Ty sam przy mnie stój!


2. – Kochana Matko, smutna nowina,
bo już jutro mnie pożegnasz, Twojego Syna.
O Matko, Matko, dla Syna Twego,
gdy koniec życia nadejdzie, broń mnie grzesznego.


3. Widzisz tę głowę, pełną mądrości –
w piątek tysiąc ran zadadzą cierniowe ości.
Ach Jezusie mój...

4. O Matko moja, widzisz te oczy –
zobaczysz, jak krew strumieniem z nich się potoczy.
O Matko, Matko...

5. Twarz moją widzisz słońcu podobną –
zobaczysz pięściami zbitą, wielce frasobną.
Ach Jezusie mój...

6. Me ręce Matko, co świat stworzyły,
będą do krzyża przybite, aż porwą żyły.
O Matko, Matko...

7. Tak sobie mówią, na to się ważą,
że Mnie w ratuszu do słupa przywiązać każą.
Ach Jezusie mój...

8. Wnet sześć tysięcy sześćset, i więcej
plag przy biczowaniu weźmie Twój Syn przy męce.
O Matko, Matko...

9. Widzisz me ręce, co pracowały,
żeby wszystkie dusze ludzkie zbawienie miały.
Ach Jezusie mój...

10. Oto Ty dzisiaj masz mnie żywego –
w piątek mnie piastować będziesz już umarłego.
O Matko, Matko...

11. – Mój Jezu drogi, Synu kochany,
dlaczegoż Cię Ojciec posłał na takie rany?
Ach Jezusie mój...

12. Pozwólże Synu, bym ja umarła,
a możebym ja grzesznikom niebo otwarła?
O Matko, Matko...

13. – Żaden nie może w upadku srogim,
grzesznikom nieba otworzyć, gdy nie jest Bogiem.
Ach Jezusie mój...

14. Ale Ty, Matko, tylko człowiekiem,
którą mi za Matkę obrał Ojciec przed wiekiem.
O Matko, Matko...

15. – Albo mi pozwól, żebym omdlała,
żebym gorzkiej Twojej męki nic nie widziała.
Ach Jezusie mój...

16. – Któżby mnie płakał, Matko kochana,
kiedy uczniowie uciekną, wyjąwszy Jana.
O Matko, Matko...

17. Ty sama jedna będziesz płakała,
na swym sercu z mojej męki bardzo bolała.
Ach Jezusie mój...

18. Twa w Betanii Wielkanoc będzie
z Magdaleną i Łazarzem, lecz gorzka srodze.
O Matko, Matko...

19. Kiedy noc całą tak rozmawiali,
we czwartek rano ze świtem tak się żegnali.
Ach Jezusie mój...

20. Jezus uklęknął na swe kolana:
– Błogosław, idę na męki, Matko kochana.
O Matko, Matko...

21. – Cóżbym za Matka okrutna była,
bym Synowi na śmierć taką błogosławiła?
Ach Jezusie mój...

22. Aleć to wola Ojca Twojego,
niechaj Tobie błogosławi z nieba górnego.
O Matko, Matko...

23. – Żegnam wnętrzności, co mnie nosiły,
i piersi, które całego mnie wykarmiły.
Ach Jezusie mój...

24. Żegnam Twe ręce, co piastowały
delikatne ciało moje, kiedym był mały.
O Matko, Matko...

25. Żegnam Twe nogi, które biegały
do Egiptu, przed Herodem gdy uciekały.
Ach Jezusie mój...

26. Żegnam Twe serce, co mnie kochało,
Ojca mego za lud wierny ze mną błagało.
O Matko, Matko...

27. Wszystkim Twym członkom dzięki oddaję,
a jednakże Synem Twoim być nie przestaję.
Ach Jezusie mój...

28. Gdy Matka Boska to usłyszała,
z rzewnym płaczem do Jezusa tak zawołała.
O Matko, Matko...

29. – Dziękuję Synu, iżeś Mnie przyzwał,
mnie ubożuchną Panienkę za Matkę wybrał.
Ach Jezusie mój...

30. Żeć wszystkie prace przyjemne były,
którymi Tobie służyłam, mój Synu miły.
O Matko, Matko...

31. Tak się pożegnał z największym żalem,
wybierając się na męki do Jeruzalem.
Ach Jezusie mój...

32. Gdy się Pan Jezus z Matką pożegnał,
odchodząc do Jeruzalem serdecznie płakał.
O Matko, Matko...

33. Matuchna Jego rzewnie płakała,
za swoim Synem płaczącym tak wyglądała.
Ach Jezusie mój...

34. Apostołowie bardzo słuchali,
na Jezusa płaczącego też spoglądali.
O Matko, Matko...

35. Ach rozmyślajmy to pożegnanie,
by Jezus z Maryją przyszedł nam na skonanie.
O Matko Boska, módl się za nami!
Niechaj przez Cię, o Maryja, niebo zyskamy.


 Zapisał dr Bartosz Gałązka w czasie badań terenowych w Różance (Podkarpacie).
Źródło
: http://www.diecezja.rzeszow.pl/2019/04/dawna-piesn-gdy-mily-jezus-byl-w-betanii/ (Zawiera tekst i nuty).


1. Gdy miły Jezus był w Betanii,
    Wtedy tę żałosną mowę czynił Maryi.

2. Kochana Matko, smutna nowina,
    Bo już jutro mnie pożegnasz, Twojego Syna.

       Ref 1. Ach Jezusie mój, drogi skarbie mój,
                 Kiedy nastąpi skonanie, Ty sam przy mnie stój.


3. Widzisz tę głowę pełną mądrości,
    W piątek tysiąc ran jej dadzą cierniowe ości:   

4. O Matko moja, widzisz te oczy,
    Zobaczysz, jak krew strumieniem z nich się potoczy:

5. Twarz moją widzisz słońcu podobną,
    Zobaczysz pięściami zbitą, wielce frasobną.

       Ref 1. Ach Jezusie mój, drogi skarbie mój,
                 Kiedy nastąpi skonanie, Ty sam przy mnie stój.


6. Me ręce, Matko, co świat stworzyły,
    Będą do krzyża przybite, aż porwą żyły.

7. Tak sobie mówią, na to się ważą,
     Że mnie w ratuszu do słupa przywiązać każą.

10. Oto Ty dzisiaj masz mnie żywego,
     W piątek mnie piastować będziesz już umarłego.

       Ref 1. Ach Jezusie mój, drogi skarbie mój,
                 Kiedy nastąpi skonanie, Ty sam przy mnie stój.


11. Mój Jezu drogi, Synu kochany,
     Dlaczegóż Cię Ojciec posłał na takie rany?

12. Pozwólże, Synu, bym ja umarła,
     A możebym ja grzesznikom niebo otwarła.

15. Albo mi pozwól, żebym omdlała,
     Żebym gorzkiej Twojej Męki już nie widziała.

        Ref. 2. O Matko, Matko, dla Syna Twego,
                   Gdy koniec życia nadejdzie, broń mnie grzesznego.


16. Któż by Mnie płakał, Matko kochana,
      Kiedy uczniowie uciekną, wyjąwszy Jana.

13. Ty sama jedna będziesz płakała,
      W swoim sercu z Mojej męki bardzo bolała.

        Ref. 2. O Matko, Matko, dla Syna Twego,
                   Gdy koniec życia nadejdzie, broń mnie grzesznego.


19. Kiedy noc całą tak rozmawiali,
      We czwartek rano ze świtem tak się żegnali.

20. Jezus uklęknął na swe kolana,
      Błogosław, idę na męki, Matko kochana.

21. Cóżbym za matka okrutna była,
      Bym Synowi na śmierć taką błogosławiła.

22. Aleć to wola Ojca Twojego,
       Niechaj Tobie błogosławi z nieba górnego.

23. Żegnam Twe ręce, co piastowały,
       Delikatne ciało Moje, kiedym był mały.

24. Żegnam Twe nogi, które biegały,
       Do Egiptu przed Herodem, gdy uciekały.

25. Żegnam Twe serce, co mnie kochało,
      Ojca mego za lud wierny, ze mną błagało.

27. Gdy Matka Boska to usłyszała,
      Z rzewnym płaczem do Jezusa tak zawołała.

28. Dziękuję Synu, iżeś mnie przyzwał,
      Mnie ubożuchną Panienkę na Matkę wybrał.

30. Tak się pożegnał z największym żalem,
      Wybierając się raz ostatni do Jeruzalem.

31. Matuchna Jego rzewnie płakała,
       Za swoim Synem płacząca tak wyglądała.

        Ref. 2. O Matko, Matko, dla Syna Twego,
                   Gdy koniec życia nadejdzie, broń mnie grzesznego.


32. Apostołowie pilnie słuchali,
      Na Jezusa płaczącego też spoglądali.

33. Ach, rozmyślajmyż to pożegnanie,
      By Jezus z Maryją przyszedł nam na skonanie.

          Ref.3.  O Matko Boska, módl się za nami,
            Niechaj przez Cię, o Maryjo, niebo zyskamy.

          Instrumentalnie -    O Matko Boska, módl się za nami,
         Wokalnie -                Niechaj przez Cię, o Maryjo, niebo zyskamy.

„Tradycyjna pieśń kalwaryjska”: http://www.muzyka.ofm.pl/piesni/kalwaria/gdy_mily.htm

9
O całéj Męce Pana Jezusa i żałościach N. Maryi Panny

Witaj, Matko uwielbiona, – Żalem serdecznym zraniona, – Gdy Symeon sprawiedliwy – Opowiedział miecz straszliwy.
Refr.: O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość była!
2. Miecz ten wbił Ci się do serca, – Gdy ów okrutny morderca – Zabić chciał Synaczka Twego, – Lecz Bóg nie dopuścił tego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka  ...
3. Do Egiptu uchodzenie – Sprawiło Ci zasmucenie, – Bo wśród pustyń, gór i lasów – Nie miałaś żadnych wywczasów. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa  ...
4. Wielka znowu żałość była, – Gdyś Syna Twego straciła – W Jerozolimskim kościele, – Wylałaś tam łez tak wiele. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa  ...
5. Jeszcześ większą boleść miała, – Gdyś ze Synem się żegnała, – Kiedy szedł na mękę srogą, – I miał przelać krew Swą drogą. – O Maryja, o Maryja, jak wielka ...
6. Jakżeś w boleściach omdlała – Wtenczas, gdyś się dowiedziała, – Że już Syn Twój pojmany, – Od Judasza zaprzedany. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
7. Jak złoczyńcę związanego – Już prowadzą do sędziego: – Przed Annaszem Go stawiają, – I o zbrodnie obwiniają. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
8. Tu Mu służalec zuchwały – Wyciął policzek nie mały, – Chcąc przez to niegodziwemu – Przysłużyć się panu swemu. –  O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
9. Od bezbożnego Annasza – Prowadzą Go do Kaifasza; – Fałszywe świadki zwołali, – Różne winy przedstawiali. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
10. O jak tu zelżyli Pana – Przez całą noc aż do rana! – Już był na śmierć osądzony, – W ciemną piwnicę wtrącony. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
11. Przed Piłatem Go stawili, – I na nowo oskarżyli, – Iże wszystek lud buntuje, – Czynsz wypłacać zakazuje.
12. Piłat w Nim nie znalazł winy, – Ani téż śmierci przyczyny, – Do Heroda okrutnego – Odsyła Pana naszego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość była!
13. Tam się z Niego naśmiewali. – W białą szatę go odziali, – Do Piłata z Nim wracają, – Aby Go skazać, wołają. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość była!
14. Piłat nie chce uczynić tego, – Na śmierć skazać niewinnego; – Ale kazał Go biczować. – By żydów ukontentować. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa  ...
15. U pręgierza kamiennego – Biczują Pana miłego. – W rękę trzcinę Jemu dali, – Z szyderstwem przed Nim klękali. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
16. Inni koronę cierniową – Wtłoczyli na Jego głowę. – Zewsząd krew się święta leje, – Aż Pan Jezus słaby mdleje. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
17. Jeszcze z tego nie kontenci, – Wołają żydzi zawzięci: – Ukrzyżuj nam łotra tego, – Nie chcemy Go mieć żywego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
18. Piłat chce im Barrabasza – Na śmierć skazać za Jezusa: – Lecz oni na to nie dbają; – Strać nam Jezusa, wołają. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
19. Już nie wiedzą[c] sobie rady, – I bojąc się jakiéj zdrady, – Skazał Piłat niewinnego – Na śmierć Jezusa miłego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość była!
20. Zaraz żydzi Go porwali, – Okrutnie z Nim najgrawali. – Na ramiona krzyż włożyli, – I na Golgotę pędzili. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość była!
21. Jezus pod ciężarem krzyża – Do saméj ziemi się zniża, – Upada pod nim i mdleje, – Krew święta zewsząd się leje. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
22. Cyreneusz przymuszony – Podźwiga krzyż krwią zbroczony. – Ledwo trochę Mu ulżyli, – Znów na Pana krzyż włożyli. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
23. Szarpią Go i popychają, – Bo kamienne serce mają; – Żydzi w swéj zapalczywości – Nie znają żadnej litości. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
24. Tylko Weronika święta – Litością i żalem zdjęta, – Do Jezusa się zbliżyła, – Chustką Mu twarz ocierała. O
25. Na téj chustce wyraziła – Twarz się, jaka wtenczas była, – Poraniona, zekrwawiona, i okropnie zeszpecona. –  O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
26. Ach! jak wielką boleść miała – Maryja, kiedy widziała – Pod krzyżem Synaczka Swego, – Całego krwią. zbroczonego! – O Maryja, o Maryja, jak wielka ...
27. I niewiasty téż płakały, – Które Jezusa spotkały; – Rzekł: nie płaczcie, bom bez winy, – Płaczcie na się i na syny. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa  ...
28. Już Pan ledwo sobą włada, – Trzeci raz ciężko upada; – Lecz odpocząć Mu nie dali, – Na Golgotę popychali. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
29. Tu Go ze szat obnażają, – Skórę wraz z szatą zdzierają, – Gorzki napój zgotowali, – I tém w mdłości Go wskrzeszali. – O Maryja, o Maryja, jak wielka ...
30. Katowie Go pochwycili, – I na krzyż Go porzucili; – Ręce, nogi wyciągają, – I do krzyża przybijają. – O
31. Już krzyż do góry dźwigają, – Rany się tak rozdzierają, – Iż się krew potokiem leje, – Maryja wszystka truchleje. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
32. Żydzi z Pana urągają. – O suknię losy miotają; – A On modli się: o Panie! – Odpuść im to urąganie! – O
33. Maryja pod krzyżem stała, – Z płaczem na Syna patrzała. – On Ją w opiekę Janowi – Oddaje, swemu uczniowi. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
34. A gdy się już wykonało – Wszystko to, co się stać miało, – Oddał Jezus ducha swego – W ręce Ojca niebieskiego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
35. Matuchna pod krzyżem mdleje, – Cała natura truchleje. – Słońce gaśnie w sam dzień biały, – Ziemia drzy, pękają. skały. – O Maryja, o Maryja, jak wielka ...
36. Józef i Nikodem śmiało – Proszą Piłata o ciało, – Które, gdy z krzyża spuścili, – Na łonie Matki złożyli. O
37. Ach! największą boleść miała – Maryja, gdy piastowała – Ciało Synaczka Swojego – Niewinnie zamęczonego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość ...
38. Przyjaciele ciało wzięli, – W prześcieradło uwinęli, – Balzamem je namazali, – W nowym grobie pochowali. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żałość była!
39. Grób kamieniem przywalili, – I tak pogrzeb zakończyli; – Wszyscy nad grobem płakali, – Bo Jezusa miłowali. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa żało...
40. Przez Twe smutki i żałości, – O Matko, pełna miłości! – Proś za nami Syna Swego. – Zjednaj nam łaskę u Niego. – O Maryja, o Maryja, jak wielka Twa ...
Amen. 


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 321, pieśń 169.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

I druga melodia z łomzyńskiego ("szlachetczyzna" kurpiowska), a tu we wykonaniu Adama Struga:
https://youtu.be/w1uC3Fq-REI

10
1. Daj nam Chryste wspomożenie, – Daj boleści wysławienie Panny Maryi, Matki Twéj.

2. Która wónczas boleść miała, – Kiedy na Cię poglądała, na krzyżu zawieszonego.

3. Stała Matka boleściwa, – Pod krzyżem bardzo smutliwa, na którym Jéj Syn wisiał.

4. Stojąc, k' niemu wzniosła oczy, – Żądając z Nieba pomocy: Boga Ojca niebieskiego.

5. Mówiąc, mój Synu najmilszy, – Me smutne serce pocieszy; przemów słowo łagodliwe.

6. Słyszę i że z łotrem gadasz, – A na mnie nie pamiętasz, któram Ciebie porodziła.

7. Wejrzyj na moje ubóstwo, – Udręczenie i sieroctwo, które zewsząd nadchodzi.

8. Potém do Syna wołała, – l narzekając, wzdychała, żądając pocieszenia!

9. Przemów, przemów słowo do mnie, – Aże mnie boleść ominie, którą jestem ! napełniona. [sic!]

10. Pan Jezus na krzyżu wisząc, – Na boleść Swéj Matki patrząc, – A sam też nie mniejszą cierpiąc.

11. Nie rzekł do Niéj ani Panno, – Bo temu czasu nie było łagodnego rozmówienia.

12. Ale Jéj rzekł, jako srogo – Nadewszystko przykre słowo: Niewiasto, oto Syn Twój!

13. Potém rzekł do zwolennika, – Do swojego miłośnika: Janie, oto Matka Twoja.

14. Na poły wszystka umarła, – Zemdlawszy, na ziemię padła od smutku bardzo wielkiego.

15. Przez Twe, Chryste, umęczenie, – Daj nam grzechów odpuszczenie,
– A potém duszne zbawienie, – Z Tobą wieczne królowanie,             Amen.


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 235, pieśń 130.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

11
1. Będąc przestraszony tak dziwnym widokiem, – Że się Bóg swojéj śmierci lęka!
– W Ogrójcu, gdy widzę na modlitwie okiem, – Dla mnie mizernego człowieka! – Ma umrzeć Stwórca ziemi Nieba,
– Czegóż na spodziewać się trzeba? – Którzy, nie jak Bogu, – Przy swym złym nałogu – Czynim wielkie zniewagi.

2. Postępując daléj myślą w téj podróży, – Widząc, że już Boga imają; – Pragnienie mnie bierze, abym patrzał dłużéj,
– Co za przyczynę tego mają. – Nie widzę, tylko dobroć Pana; – Ta rana Jemu jest zadana, – Którą dla zbawienia
– Ludzkiego plemienia – Poniósł, bym był zbawiony.

3. Stawia się już Pan nasz wysadzonym sobie, – Którzy Go mają dekretować; – Okazuje im się w najlichszéj osobie,
– Chcąc całemu światu pokazać: – Żem ja Bóg, mógłbym czynić siła, – Ale mnie miłość zwyciężyła,
– Która dla każdego, – Chociaż najgorszego, – Przy skrusze dać się rada.

4. Idąc za tym torem, którym, Boga włócząc, – Złość żydowska drogę toruje,
– Od zaczętéj męki nic mu nie folgując, – Owszem więcéj męczarń gotuje; – A za co? za to, że nic złego
– Nic czynił; dla stworzenia swego – idzie obciążony, – Gdzie Go zgromadzony – Lud na śmierć dekretuje.

5. Rozumiałem, że się kto nad Nim zmiłuje, – Widząc tak upokorzonego; – Alić złość żydowska cierniem koronuje,
– I krzyż każe robić dla Niego. – Król chwały za światowe złości – Chce umrzeć, szczególnie z miłości,
– Aby tak zapłacił, – Co człowiek utracił – W złościach zapamiętały.

6. Już stanął na górze, pokazując metę, – no któréj każdemu iśdź trzeba; – Wypowiedział światu ostatnią waletę,
– Chcąc być Panem całego Nieba. – I zaraz święte Jego ciało – Do krzyża przybite zostało
– Gwoźdźmi okrutnemi, – Niezaostrzonemi, – Które ręce zorały.

7. Gdy wisi na krzyżu Bóg i Stwórca Nieba, – Upałem słonecznym spieczony,
– Woła: pragnę! że Mu napoju potrzeba, – Aby człowiek mógł być zbawiony. – Z serc ludzkich łez żal wyciąga,
– Lecz się złość żydowska sprzysięga, – By Mu żółci dała, – Octem napawała Boga, zamiast słodyczy!

8. Pije niezmarszczony żółć z octem zmieszaną, – Który nam krwawe źródło toczy.
– By żydów pragnienie napoił wylaną – Krwią. Przed onychże stawia oczy. – Dwa źródła z boku wytoczone,
– Gdy serce włócznią przebodzone – Z miłości zostało, – By nam udzielało – Swych dobrodziejstw skarbnice.

9. Nowe prawo z krzyża Janowi przynosi, – Matce swéj go za Syna dając; – Że się wypełniło pismo światu, głosi,
– Z drzewa krzyżowego wołając: – Umiera, zwisła na dół głowa, – A przecie, mówi owe słowa: – "Boże dobrotliwy,
– Bądź im miłościwy, – Bo nie wiedzą, co czynią!"

10. Skały się porwały, gwiazdy się poćmiły; – Słońce Stwórcy swego żałuje; – Żywioły swą radość w smutek zamieniły;
– Józef ciało z krzyża zdejmuje. – A człowiek twardszy jest nad skały, – Kiedy go krwawe nie zmiękczały
– Krople Stwórcy swego, – I pomienionego – Smutku w nim nie wzbudzają.

11. Odbiera Maryja Syna umarłego, – Na swojém świętém składa łonie, – W białe prześcieradło już uwinionego
– Zranione maścią skrapia skronie; – Do grobu z żałością. zanosi, – I łzami syna pogrzeb głosi,
 Byśmy Go chwalili, – I w sercu nosili – Jako Boga prawego.    Amen.


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 232, pieśń 126.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

12
1. O duszo wszelka nabożna, – Ku miłemu Bogu skłonna, – Wejrzyj na Syna Bożego,
– Na Zbawiciela naszego!
2. Oglądaj na Krzyżu Jego, – Sromotnie zawieszonego, – Okrutnie rozciągnionego,
– Wszystkiego zekrwawionego!
3. Wejrzyj na głowę skłonioną, – Ostrą koroną. zranioną, – Głogową, téż i cierniową,
– Gwałtem na głowę wciśnioną.
4. Oczy Jego krwią, spłynęły, – Uszy i usta wyschnęły, – Wszystkie żyły w Nim porwali,
– Krew świętą z Niego wylali.
5. Ręce, nogi przenajświętsze – Gwoźdźmi okrutnie przebite; – Bok i serce przebodzono,
– Ostatek krwi wypuszczono.
6. Wszystko przenajświętsze ciało – Jak skorupa się padało; – Wszystkie siły z Niego wyszły
– Na zbawicnie wszelkiéj duszy.
7. O duszo, jakożeś droga, – Wielkiém mytem zapłacona; – Wszystek skarb Nieba i ziemie
– Bóstwo wydało dla ciebie!
8. Nie przedawjże się tanie – Dla grzechów na potępienie; – Boć nie jest rzecz tańsza inna,
– Jedno, kto w grzechu umiera.
9. Tęby rzecz miał człowiek baczyć, – Że na świecie krótko ma żyć! – Tysiąc lat przeciw wieczności,
– Jakoby dzień ku równości.
10. Przeto się grzechów warujmy, – W Jezusie się rozmiłujmy, – Dać tu nam lekkie skonanie,
– Po śmierci duszne zbawienie. Amen


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 263, pieśń 147.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

13
"Śpiewnik poznański" klasyfikuje rzeczoną pieśń na Wielki Post!


1. Jezu zraniony na me duszne rany, – Tak wiele razy już medyk doznany.
– Dziwny w téj mierze, Że nic nie bierze, – Jeszcze Niebem płaci.

2. Ach! ja bez mózgu, bo prawie szalony, – Tak ciężko będąc na duszy zraniony,
– Przecież ja do tego lekarza świętego – Nigdy nie pospieszę.

3. Bardziéj mi piekło i smoła smakuje, – Niżeli Jezus, choć Niebem cukruje.
– Ach! cóż poradzisz, kiedy nie odradzisz – Tak szalonéj głowie.

4. Wtenczas ja spojrzę, gdy w piekle po uszy, – Lub przy skonaniu czarci strzegą duszy,
– Tam rozum przybędzie, ale nie w czas będzie, – Bo zapadnie klamka.

5. Już się domyślam, kto te sztuki robi, – Kto, omamiwszy, swoje rzeczy zdobi,
– Znać to czart przeklęty, sidła i ponęty – Jak na ptaszka stawia.

6. Złe pomyślenie, mruganie, żarciki, – Częste rozmowy, szpetne koncepciki
– Tysiąc ran zadają, na śmierć zamieniają, – Jezusa mojego.

7. Odtąd mój Jezu z dusznemi ranami, – Choć czartowskiemi brząkam kajdanami,
– Pójdę ja do Ciebie, przyjmiéj mnie do siebie, – Milusieńki Jezu.

8. Gdy wraz pójdziemy, tak się sądźmy z sobą, – Żem jest okrutnym tyranem nad Tobą;
– Drugi raz krzyżuję, biję policzkuję, – Gdy się na grzech ważę.

9. Wiem że to wszystko na sąd straszny będzie, – Gdy złości nasze Bóg sądzić zasiądzie,
– Jaki tam strach będzie, gdy moje świat wszędzie – Skryte grzechy rozniesie.

10. Wiem, że mi wszystko Bóg darować raczy, – Gdy skruszone łzy w oczach zobaczy,
– Już nachylam szyję, i w piersi się biję, – I stawam pod krzyżem.

11. Twoja krew święta obmyje szkarady, – Czartowskie na świat odkryją się zdrady;
– Nic nie desperuję, jak sobie rokuję, – Że pójdę do Nieba. Amen!


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 238, pieśń 132.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

14
PIESŃ 148.
Ojcze Boże wszechmogący. – Deus Pater sempiterne.

To[n] I z II połączony, o stopień wyżéj.

1. Ojcze Boże wszechmogący, – Któryś z miłości gorącéj, – Zesłałeś na te niskości – Syna swego z wysokości
2. Ku wielkiemu pocieszeniu – Twemu ludzkiemu plemieniu, – Wydałeś Go na stracenie – Przez człowiecze odkupienie!
3. Miejmyż wszyscy na baczności – Drogą śmierć Jego miłości, – I smutek Matuchny Jego, – Który cierpiała dla Niego.
4. Gdy Go we czwartek żegnała, – Tak Mu mówiąc, narzekała: – Weźméj mię w Ogrojec z sobą, – Pójdę rada na śmierć z Tobą.
5. Pan na nię smutnie poglądał, – Po swéj Matce tego żądał: – Miła Matko racz mię puścić, – Nocci blisko już nam czas iśdź.
6. Smutneć było rozłączenie, – Z swym Synem Téj miłéj Pannie; – Miała serdeczne bolenie, – Patrząc na Jego lękanie.
7. Gdy do Ogrojca przybieżał, – Padł na ziemię, krzyżem leżał. – Tam swą mękę wszystką widział, – Którą nazajutrz cierpieć miał.
8. Miał w sobie przeciwne siły – Dwie, a obie wielkie były; – Okrutnie z sobą walczyły, – Mało Go nie umorzyły.
9. Bo Mu lękająca siła – Okrutną śmiercią groziła; – Ale miłość zwyciężyła, – Bo ta w Nim mężniejsza była.
10. Klęknął na kolana potém, – Jął się pocić krwawym potem; – Mówiąc: Ojcze, możeli być, – Racz ten kielich precz oddalić.
11. Jezu miły nie lękaj się, – Wstań, nie klęcz, upamiętaj się; – Masz niedaleko Judasza, – Ciągnie z ludem od Annasza.
12. Wiedzie na Cię lud niemały, – Z kijmi, z mieczmi, z pochodniami; – We zbroje się ubierali, – Przełożeni im kazali.
13. Wtém przystąpił Judasz cudnie, – Pozdrowił Pana obłudnie; Potém Go zdradnie całował, – Pan się schylił, twarz mu podał.
14. Gdy się miał z żydy potykać, – Począł z niemi w przód rozmawiać;– Pytał ich, kogo szukacie, – Jeśli mnie? to mię macie.
15. Prędko k’niemu przyskoczyli, – O ziemię Go uderzyli; – Z głowy, z brody włosy rwali, – Opak Mu ręce związali,
16. Związawszy Go tak okrutnie – Wiedli Go do miasta chutnie; – Pchnęli Go w rzekę cedrową, – Unarzali Go i z głową.
17. Sami zdrajcy szli po moście, – Pana wiedli w rzekę proście; – Powalił się, upadł w wodę, – Zbił sobie o kamień brodę.
18. Annasz Go srogo przywitał; – Gdzie masz ucznie? tak Go pytał; – Nie małoś tu złego zbroił, – Fałszywąś nauką zwodził.
19. Pan pokornie odpowiedział: – Panie Annaszu, byś wiedział, – Zawsze ja jawnie w kościele – Powiadałem prawdę śmiele.
20. Wyciągnąwszy żyd prawicę, – A miał zbrojną rękawicę, – Wyciął Mu srogi policzek; – Pan nasz zemdlał, upadł wszystek.
21. Azaż tak odpowiadają – Paniętom, gdy Cię pytają; – Czemuż nie masz w uczciwości, – Biskupa Jego miłości?
22. Więc na przemian wszyscy słudzy, – Jedni z tyłu, z przodu drudzy – Włosy Mu z głowy targali, – Na Jego świętą twarz plwali.
23. Gdy Mu oczy zawiązali, – Prorokować Mu kazali, – Godząc Mu z pięścią do szyje: – Gadaj, Jezu, kto Cię bije?
24. Posiedział Annasz w noc chwilę, – A miał czystą krotofilę, – Patrząc na więźnia swojego, – Na Zbawiciela naszego.
25. Annasz wiedzion do łożnice, – Pan nasz wepchnion do piwnice, – Jaki tam był nocleg Jego, – Kościół nie śmie zjawić tego.
26. W Piątek wywiedzion z piwnice, – Jakoby łotr z męczennice – Prowadzon do Kaifasza, – Od okrutnego Annasza.
27. Widział tam Pan miłościwy, – Iż Biskup niesprawiedliwy – Fałszywe Nań świadki zwodził, – Bo Go na śmierć wydać godził.
28. Gdy Kaifasz z swemi świadki – Pletli Nań wszystkie niestatki, – Stała prawda niestrwożona, – Przed biskupem spotwarzona.
29. Piłatowi Go posłali, – Osądzić mu Go kazali; – Wdziali Mu łańcuch na ramię, – Ten był śmierci Jego znamię.
30. Wszak wiemy, Panie Piłacie, – Że ten łańcuch dobrze znacie? – Każdy więzień. co go nosi, – Od śmierci się nie wyprosi.
31. Daléj Mu cierpieć nie możem, – Bo się czyni Synem Bożym, – I królem się téż mianuje, – Co się nigdzie nie znajduje.
32. Stał przed Piłatem związany; – Zbity, spluty, zekrwawiony; – Nie widział Piłat żadnego – Więźnia takiego nędznego.
33. Zaś Go posłał Herodowi, – Galilejskiemu królowi – Oto masz więźnia twojego, – Wyzwól, jako niewinnego.
34. Rzekł Mu Heród niewstydliwy: – Wskaż nam tu jakie dziwy; – Żydowie mi powiedzieli. – Iż Twoje cuda widzieli.
35. Widział Pan Króla pysznego; – Nie rzekł mu słowa żadnego, – Chciał z Nim Heród gadać dwornie, – Ale Pan milczał pokornie.
36. Król Heród, serca pysznego, – Wzgardził Jezusa miłego; – Na Jego większe pośmianie, – Wdziali Nań z pawłok odzienie.
37. Pastwili Mu się nad głową – Z ostrą koroną cierniową; – Uczynili Mu żydowie – Tysiąc ran w najświętszéj głowie.
38. Odesłał Go Król sędziemu, – Wielce niesprawiedliwemu. – Coś mi to posłał niemego? – Przyjméj zasię więźnia swego.
39. Widział Piłat, iż niewinny, – Rzekł: jest u mnie więzień inny; – Niech stanie się wola wasza, – Skażę na śmierć Barrabasza.
40. Kazał Jezusa miłego – Bić u słupa kamiennego; – Bili Go żydowie sami, – Biczmi, łańcuchy, miotłami.
41. Gdy się nad Nim spracowali, – Ci, którzy Go katowali; – Z powrozów Go rozwiązali; – Piłatowi Go posłali.
42. Wywiódł Piłat ubitego, – Już na póły umarłego. – Oto macie więźnia swego, – Wypuszczam wam Go żywego.
43. Niemiłosierni żydowie, – Okrutniejsi, niż katowie, – Na Piłata zawołali, – Ukrzyżować Go kazali.
44. Piłat w rozumie pobłądził, – K’woli żydom Go osądził; – Skazał na śmierć niewinnego, – Jezusa Syna Bożego.
45. O Piłacie niecnotliwy, – Czemuś tak niesprawiedliwy? – Oto Baranek niewinny – Idzie na śmierć bez przyczyny.
46. Żydowie Go pochwycili, – Na górę Go wprowadzili, – Gwoźdźmi Go na krzyż przybili, – Między łotry postawili.
47. Wisiał na krzyżu zraniony, – Zbity, skłóty, zekrwawiony, – Nie mając odpoczywania – Od pojęcia do skonania.
48. A byłci tam strach niemały, – Gdy się opoki padały: – Ziemia nad obyczaj drżała, – Jakoby się zapaśdź miała.
49. Stało się nad przyrodzenie, – Po wszym świecie zamierzchnienie; – Żywioły się zasmuciły, – Gdy umierał nasz Pan miły.
50. O Panie nasz miłościwy, – Czemuś tak bardzo cierpliwy? – Dla zmiłowania naszego, – Zapomniałeś Bóstwa Twego!
51. Gdy nas tak bardzo miłujesz, – Sromot, razów, nie czujesz, – Raczże nas téż tém darować, – Daj nam siebie zamiłować.
52. Weźmyż to każdy w swą głowę – Najdroższą śmierć Jezusowę; – Rozmyślajmy ją serdecznie, – Będziem z Nim królować wiecznie! Amen.   

"Szczeble do nieba" Teofil Klonowski, Poznań 1867; t.I, str. 267, pieśń 148.

W załącznikach melodie z Klonowskiego i z Mioduszewskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

15
PIEŚŃ NA TRZY KRÓLE.
 
Natchnione usta umilkły Proroków.

1. Natchnione usta umilkły Proroków, – A głos anielski rozległ się w Betlemie:
– Spełnione czasy niebieskich wyroków, – Słowo przedwieczne zstępuje na ziemię.
2. Nieogarniony, w Trójcy niepojęty; – Przedwieczny w czasie swój początek bierze
– W łonie Dziewicy bez zmazy poczętéj – Niosąc dla ziemi pokoju przymierze.
3. Ducha potęgę olśnięta D[z]iewica, – Poczęła w chwili, gdy na zwiastowanie
– Rzekła w pokorze: Pana Służebnica, – Niechaj się według słowa Jego stanie.
4. A nad Dziewicą schyloną w pokorze – Niebieskie Duchy z pieśnią się unoszą,
– W świętym zachwycie czczą wyroki Boże, – Cześć Wcielonemu w Matce Jego głoszą.
5. Miłości pieśnią z uczuciem nadziemskiém – Uwielbiaj, ziemio, cuda w Nazarecie,
– Sercem powitaj w żłobku Betleemskim – Z Dziewicy świętéj narodzone Dziecię.
6. Pierwiastki uczuć składają pasterze – Wiedzeni blaskiem gwiazdy Betleemu,
– Spieszą i Króle pokłonić się w wierze – Sprawcy zbawienia i Panu swojemu.
7. Dziecię i matka przyniesione dary – Z tkliwém wejrzeniem od mędrców przyjmują:
– Wyraz miłości, to wyznanie wiary, – Nad wszystko serce, z jakiém ofiarują.
8. Z rozlicznych krain ziemi okolicy – Bracia my różni zwyczajem i mową,
– Wiarą złączeni w téj świętéj stolicy – Cześć Wcielonemu wznieśmy pieśnią nową.
9. Bo jednéj matki, synowie kościoła – W słodkiém uczuciu chowamy wspomnienie
– Panny wybranéj przez usty Anioła, – Jéj syna, który przynosi zbawienie.
10. My powołani od wschodu,  zachodu – Gwiazdą mistyczną Twéj łaski o Panie,
– W nowém Betleemie, u świętego Grodu – Twéj staréj wiary składamy wyznanie.
11. Z kościołem świętym szczęśni sojusznicy – Za dar ten drogi, zakład Twéj miłości
– Niesiem Ci Panie w przybytku świątnicy- W jedności uczuć wyrazy wdzięczności.
12. Zbawco nasz drogi za Twojém natchnieniem – Ogłaszać mamy dzieło odkupienia.
– Wesprzyj nas, wesprzyj potężném ramieniem – A słabe serca duchem poświęcenia.
13. Potęgą wiary niech serca zdobyte – Miłością Ciebie zapalą się w pełni;
– Niech je uświęcą łaski Twe obfite – Tryumf Twéj chwały w kościele się spełni!
14. Zachowaj, Panie, dnie dla nas drogie – Następcy Piotra Namiestnika Twego;
– Błogosławieństwo i dary Twe mnogie – Zsyłaj przez Niego dla ludu wiernego.
15. A gdy uczucie, co stłumić niezdoła – Czasu potęga i przemiany losu
– W dali od Braci, za Ojczyzną woła – Przyjmij wołanie pokornego głosu.
16. W obrazie wspomnień gdy myśl ma przywodzi – Ziemię rodzinną, wiarą Mieczysława*),
– W téj chwili serce ta pociecha słodzi, – W gronie narodów nie zgasła jéj sława!
17. Pamięć, że Twoja potężna przyczyna – Czuwa nad nami o Niepok[a]lana
– Podnieca serca, uproś więc u Syna – Łaski i dla nas, u naszego Pana. – Boga Rodzico!
Amen.

Małczyński.


"Szczeble do nieba" Teofil Klonowski, Poznań 1867; str. 208, pieśń 124-2.


*) - Mieszka.


W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

16
Kolędy kościelne / Buccinemus in hac die
« dnia: 29-12-2019, 17:43:53 »
Jak na razie (AD2017), najstarsza polska kolęda autorstwa Bartłomieja z Jasła (~1360-1407).

1.
Buccinemus in hac die
Sacra sono melodie,
Recolitur qua vicina
Nativitas Christi trina:
2.
A Patre qua progreditur
Et in alvo, ut dicitur,
Natus dehinc ex utero
Que testantur scripto vero.
3.Repeticio.
Refert harum primam recens
Misse noctis cantus decens,
Quo fit latens designata
Isaye nota devota
Inenarrabilis fata.
4.
Tonans cantus in aurora,
Noctis ac in lucis hora
Celat Christum alvo natum,
Partim nobis scire datum.
5.
Hic est modus obumbratus,
Quo Deus est humanatus,
Lux est caro fabricata,
Forme ut est copulata.
6. Repeticio.
Oppacum hoc preferebat,
Indignum cum se dicebat
Christi solvere calceum
Baptista, sed lucem cum ducem
Sensit alvo matris Deum.
7.
Locuntur sed officia
Clara die sonacia
Ex utero procedentem
Celum terramque regentem,
8.
Omnibus qui demonstratur
Stella lucens, ut testatur,
Et angeli concinentes,
Terris pacem nuncciantes.
9. Repeticio.
Monet vox racionales,
Trahit astrum sensuales,
Singuli ut querant natum
Gressu cordis, oris, operis
Mundo regem prophetatum.
10.
Est preter has nativitas
Christi cordi, qua puritas
Ipsum gignit in patrante
Voluntatem Patris ante,
11.
Ut describit hoc Matheus.
Sic gignere prestat Deus
Multis suum verum natum
Ex Maria incarnatum.
12. Repeticio.
Summe parens, nobis presta,
Nec tu, pya mater, obsta,
Sed pocius nunc imprime
Salvatorem nasci ac pasci
Iam in vi nostre anime.
12.
Dum vult Christum quis gignere,
Sibi debet assumere
Obstitricium suffragium
In partu adminus trium.
13.
Ex amari cordis unda
Contricionis profunda
Parens dici mereatur
Maria dum impregnatur.
14. Repeticio.
In habitu castitatis
Sic in ortu deitatis
Obstitricis prime cura,
Puerum ut vehat, teneat
Puro conformata pura.
15.
Ast paupertatis spiritu
Sit altera in vestitu
Que infantem involueret
Pannis, feda qui tolleret,
16.
Sociata hiis humilis
Esse debet ac non vilis,
Natumque ut reclinaret,
In persepique locaret.
17. Repeticio.
Sic angelus has signavit,
Pastoribus cum monstravit
Ihesum natum indicio:
Videbitis merum puerum
In pannis ac presepio.
18.
Et ut per has proscribatur
Quod per carnem affectatur,
Et quod male vult visio
Vel adamat ambicio.
19.
Languencium restaurator,
Ihesu, nostri reformator,
Nos parere non despice,
Tu nunc dignos sed effice.
20. Repeticio.
Nam in carne non sufficit
Ad salutem, si defficit
Nativitas per graciam
Tua, nostre menti egenti
Origenis per sophiam.
21. *
Repeticio secunda.
Elementa quater nomen
Penta legunt et prenomen
Editoris per capita
Versuum, quem nota et dota
Ihesu in eterna vita.


Tekst za:
http://www.blog.bj.uj.edu.pl/muzykalia/-/journal_content/56_INSTANCE_gJh937aPNE4h/136002189/141739778

*) Autor w ostatniej strofie opowiada, gdzie szukać jego imienia – inicjały pierwszych dziewiętnastu strof układają się w tekst: BARTHOLOMEUS DE IASSEL.


W załączniku melodia w transkrypcji Jana Węcowskiego, Śpiewnik kolędowy, Wa-wa 2005: MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

Współczesne prawykonanie:
https://www.youtube.com/watch?v=iyxEa9yzm9Y
https://www.youtube.com/watch?v=8N_p64xKqnM&feature=youtu.be

17
1. Lulajże, Jezuniu, moja perełko, – Lulaj ulubione me pieścidełko.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
2. Zamkniéjże znużone płaczem powieczki, – Utulże zemdlone łkaniem usteczki.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
3. Dam ja Jezusowi słodkich jagodek, – Pójdę z Nim w Mateczki serca ogródek,
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
4. Dam ja Jezusowi z chlebem masełka, – Włożę ja kukiełkę w Jego jasełka.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
5. Lulajże piękniuchny mój Aniołeczku, – Lulajże wdzięczniuchny świata kwiateczku.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
6. Lulajże Różyczko najozdobniejsza, – Lulajże Lilijko najprzyjemniejsza. –
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
7. Dam ja Ci słodkiego Jezu cukierku, – Rodzenków, migdałów, co mam w pudełku.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
8. Lulajże przyjemna oczkom Gwiazdeczko, – Lulaj najśliczniejsze świata Słoneczko.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
9. Dam ja maleńkiemu piękne jabłuszko, – Matuni kochanéj dam Mu serduszko.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
10. Cyt, cyt, cyt! że zaśnie małe Dzieciątko, – Patrz, jak to śpi, niby małe kurczątko.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj.
11. Cyt, cyt, cyt, wszyscy się stąd zabierajcie! – Mojego Dzieciątka nie przebudzajcie.
– Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, –  A Ty Go, Matuniu, w płaczu utulaj. Amen.


Teofil Klonowski: „Szczeble do nieba”, Poznań 1867, t.I, str. 96, pieśń 49.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

18
Ze Śpiewnika poznańskiego:

O gloriosa Domina

1. O Gospodze uwielbiona! - Nad niebiosa wywyższona; - Stwrórcęś swego porodziła, - Mlekiemeś go swém karmiła.
2. Co Ewa smętna straciła, - Tyś przez Syna naprawiła; - Oknem się stałaś
do Nieba, - Smucić się nam nie potrzeba.
3. Drzwiamiś Króla niebieskiego - i fortą Raju świętego. - Wszyscy Jéj ludzie
śpiewajcie, - Bo przez Nią zbawienie macie!
4. Maryja, Matko miłości, - Matko wszelakiéj litości! - Broń nas od skonania
złego - I od czarta przeklętego.
5. Maryja, Panno nad Panny,- Niech Twój Syn, przez Cię błagany, - Wszystkie winy nam odpuści, - A do łaski swéj przypuści!
6. Przez Syna, Panno, Twojego, - Ojca i Ducha świętego, - Przybądź na nasze
skonanie, - A, daj dobre dokonanie!
7. Chwała bądź Panu naszemu, - Z Dziewice narodzonemu, - I Ojcu Jego wiecznemu, - Także Duchowi świętemu!     Amen.


"Szczeble do nieba" Teofil Klonowski, 1867, t.I, pieśń 301, str. 705.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

19
Urząd zbawienia. – Munus salutis humanae

1. Urząd zbawienia ludzkiego – Potrzebował pilnie tego,
– By upadek Bóg naprawił, – Człowieka grzesznego zbawił.
Munus salutis humanae – Exigebat istud plane:
– Quo ruinam restauraret, – Deus mundum et salvaret.

2. Pan Bóg w Trójcy świętéj radził, – By świat zbawił, grzechy zgładził,
– Przez wcielenie Syna swego, – Sprawą Ducha najświętszego.
3. Panna od wieku przejrzana, – Archaniołem obesłana:
– Żeby na to przyzwoliła, – Matką Najwyższego była.
4. Mówiąc: Zdrowaś bądź Maryja , – Łaskiś pełna, żadna inna,
– Pan jest z Tobą od stworzenia, – Nie lękaj się pozdrowienia.
5. Oto poczniesz Najwyższego, – Syna Boga wszechmocnego,
– I porodzisz Boską mocą – Ducha świętego pomocą.
6. Panna się z tego zdumiała, – Czego przedtém nie słyszała,
– Wolą Bożą być baczyła, – Aniołowi przyzwoliła. 
7. O czém sprawnie wysłuchawszy, – Rzekła Posłowi, powstawszy:
– Służebnicam Pana mego, – Stań się według słowa Twego.
8. Duch święty natychmiast zstąpił, – Ciało panieńskie poświęcił;
– Słowo Boże jest wcielone, – Ludzkie plemię wybawione.
9. Przy téj tak wdzięcznéj nowinie, – Którąć Aniół prawi ninie,
– Pełna łaski Panno prosim , – Łaskę Pańską niech odnosim.
10. W Tobie jest obfitość wszelka, – A w nas jéj potrzeba wielka,
– Maryja morzem łask słynąc, – Dozwól łaskom na nas spłynąć. Amen.


"Szczeble do nieba" Teofil Klonowski, 1867, t.I, pieśń 14, str. 28-29.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

20
1. Wszyscy wierni śpiewajmy, – Chwaląc Boga swego, –  A w sercach ponawiajmy, – Święty Adwent jego.
– W Raju obiecany – Ojcu Adamowi – I często powtarzany – wiernych narodowi.
2. Bóg się z szczeréj miłości – Zmiłował nad nami, – Widząc nas z wysokości – Być w piekle więźniami.
– Przez Adama pierwszego – Śmierć i potępienie, – Przez Adama wtórego – Żywot i zbawienie.
3. Co Bóg w tajnéj swéj radzie – Postanowić raczył, – To ziścił, gdy sposobny – Czas tego obaczył:
– Do Maryi wysławszy – Archanioła swego, – A jemu urząd dawszy – Poselstwa wdzięcznego. 
4. Zdrowa, bądź ukochana – Z łaski Twórcy swemu, – Ze wszech niewiast wybrana – Do wielkich spraw Jemu.
– Tak rzekł Anioł, – Panna go – Ze drzeniem słuchała – A z pilnością poselstwo – Jego uważała.
5. Lecz Anioł rzekł: na strónę – Odrzuć, Panno, trwogę; – Ciebie wziął pod obronę – Bóg nad wszemi Bogi.
– Oto Syna w czystości – Porodzisz wielkiego  – A nazwiesz z spraw własności – Jezus, Imię Jego.
6. Ten będzie obwołany – Synem Najwyższego; – Jemu da Pan nad Pany – Rząd świata całego.
– W Dawida, przodka swego, – Majestacie siędzie – A do wieku wiecznego – Wszystkiém władać będzie.
7. To przyjmując Dziewica, – Poważnie pytała: – Jakoż? ja Królewicza – Tego będę miała?
– Rzekł Anioł: Duch w Cię wstąpi, – A moc Najwyższego – Cieniem Cię swém obstąpi – I dowiedzie tego.
8. W tém się Panna oddała – W moc Stworzycielowi, – I tę odpowiedź dała – Jego Aniołowi:
– Ja jest sługa gotowa – Panu niebieskiemu, – Niech się stanie twa mowa – Na wieczną cześć Jemu.
9. Tam Bogu ustąpiła – Własność przyrodzona, – Tam się wiary zjawiła – Tajemnica ona.
– Bóg się na świat pokazał – W ciele objawiony, – Zkąd anielski i ludzki – Stan uweselony.
10. Porządnie obesłano – Wszystkie świata włości, – I poganom znać dano – O Pańskiéj bytności.
– Wiarę przyjęli w Niego – A On zmogłszy sławnie – Szatana okrutnego, – Wstąpił w Niebo jawnie.
11. Chwalmy Boga serdecznie, – Wesoło śpiewając, – Jego chwały spółecznie – Sobie pomagając.
– Chwalmy Go za dar drogi – Syna zesłanego, – Wielki nasz Bóg nad Bogi, – Wielkie Imię Jego.  Amen.


"Szczeble do nieba" Teofil Klonowski, 1867, t.I, pieśń 16, str. 32-33.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

21
W załączniku melodia we wykonaniu "Kapeli Brodów" - MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

A tu link do nagrania:
https://www.youtube.com/watch?v=cHU3i_AV-tg

22
Pieśni za zmarłych / Odp: Lecą latami [nuty]
« dnia: 06-12-2019, 20:36:48 »
W załączniku melodia z Turny, woj.mazowieckie we wykonaniu zespołu "Starorzecze" - MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

A tu link do nagrania:
https://www.youtube.com/watch?v=MWhp6p_qnxI

23
Pieśni na Adwent / Odp: Tobie nad pomysł [nuty]
« dnia: 05-12-2019, 20:44:07 »
1. Tobie nad pomysł, dowcip i wymowę – Wznawiamy, Panno, rzecz Gabryjelowę:
– Któraś od niego w te słowa uczczona: – Bądź pozdrowiona.
2. U Ciebie jednéj niebieskie są dary, – Którémi Cię Bóg obdarzył bez miary:
– Tyś napełniona łaską pożądaną. – Od Boga daną.
3. Pan z Tobą Ciebie przed czasy wiecznémi – Przeznaczył sobie przybytkiem na ziemi,
– Zkąd Cię do Nieba przeniósł nad obłoki, – Na tron wysoki.
4. Nad inne panny, które zachowały – Swe Bogu śluby, masz przywiléj cały:
– Z białychgłów żadna bez wady wszelakiéj, – Czci nie ma takiej. 
5. Dlatego słusznie Ciebie wychwalamy, – I Twej do Syna pomocy żądamy:
– By nam odpuścił z Twéj świętéj zasługi – Bóg nasze długi. Amen.


"Szczeble do nieba" Teofil Klonowski, 1867, t.I, pieśń 13, str. 25-28.

W załączniku melodia z Klonowskiego, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

24
1. Przyjdź, o zbawienie pogańskie, - Jezu dziecię panieńskie, -
Niech się wszystek świat dziwuje, - Bo rzecz nową Pan gotuje.
2. Nie z krwi, ni z ciała męzkiego, - Ale z Ducha Świętego, -
Bóg się raczył w ciele stawić, - Matkę dziewicą zostawić.
3. Panna Syna porodziła, - Panieństwa nie straciła, - Pełna cnot, bo w Niéj
Pan chwały - Miał majestat okazały.
4. Płód żywota Panieńskiego - Syn Boga najwyższego -
Prawdziwy Bóg. człowiek prawy - Podjął się straconéj sprawy.
5. Przyszedł od Ojca wiecznego - I zaś odszedł do Niego. -
Gdzie nas bierze do siebie, - Siadłszy na prawicy w Niebie.
6. Jezu równy Ojcu swemu, - Pómoż ludowi Twemu, - Niech łaska i Twa moc
wieczna - Wszystkim będzie pożyteczna.
7. Twój żłób niech nam świeci jaśnie, - Niech Twa chwała nie gaśnie; - Daj
wzrost w wierze, daj w godności - Wniśdź do Niebieskiéj radości.
8. Chwała Ojcu najwyższemu. - Cześć Synowi wiecznemu. - Chwała Duchowi
Świętemu. - Bogu w Trójcy jedynemu. Amen.


"Szczeble do nieba" Teofil  Klonowski 1869, t 1, PIEŚŃ 11, str. 22.

W załączniku melodie z Klonowskiego i z Flaszy, MIDI, nuty PDF i MuseScore spakowane w archiwum ZIP.

Strony: [1] 2 3 ... 5