Autor Wątek: Już Piłat Jezusa wywiódł  (Przeczytany 3099 razy)

tomas_wawa

  • Gość
Już Piłat Jezusa wywiódł
« dnia: 20-02-2008, 23:14:52 »
T: Zupełny śpiewnik i książka do nabożeństwa, 1898 r., pieśń nr 190.

1. Już Piłat Jezusa wywiódł * Do okna ratużnego; * Aby wszystek lud żydowski * Dobrze widział całego.
2. I zawołał wielkim głosem: * "Oto człowiek niewinny, * Ażebym Go na śmierć skazał, * Takowej nie ma winy."
3. Ale książęta żydowskie, * Wszystek lud namawiali, * Aby Barabasza chcieli, * A Jezusa zabili.
4. Piłat kazał wziąć Jezusa, * Kazał Go ubiczować, * Chciał ukoić głos żydowski, * Kazał Go koronować.
5. Ale złośliwi żydowie, * Ci na to nic nie dbali; * Niewinną krew Jezusową, * Wszyscy na siebie brali.
6. Zawołali wielkim głosem: * "Ukrzyżuj Go, Piłacie, * Bo jeżeli Go wypuścisz, * Będziemy skarżyć na cię."
7. Tak Piłat na śmierć osądził * Jezusa kochanego; * O niesłychana nowina * Dekretu takowego.
8. Pan Jezus stał obnażony, * Drżał od wielkiej boleści; * Aż z domu Piłatowego * Suknie Jego przynieśli.
9. Zatem też krzyż ciężki, gruby * Prędko Mu zgotowali; * Na piętnaście kroków długi, * Nieść Mu rozkazali.
10. Na zbite ramiona Jego * Bez litości włożyli, * A z tak wielkim okrucieństwem z miasta Go prowadzili.
11. Mało z ciężkim krzyżem uszedł, * Już upada na ziemię; * O, jak Mu bolesne było nasze odkupienie.
12. Żydowie Go szarpią, biją, * Nogami Go kopali; * A gdy nie mógł prędko powstać, * Za włosy Go dźwigali.
13. Tu Matuchna Jego miła * Blizko iść z Nim nie mogła; * Ani przed mnogością ludu * Syna dojrzeć nie mogła.
14. Z wielkim żalem Mu gdzieindziej * Przez miasto zabieżała; * A tam, gdzie Go prowadzili, * I tam się z Nim spotkała.
15. "Ach, mój Synu najmilejszy, * Gdzież mi Cię to prowadzą; * Jeśli na śmierć, to ja, Matka, * Rada też pójdę z Tobą."
16. A gdy widzieli Żydowie * Jezusa omdlałego, * Przymusili tam człowieka, * Tą drogą idącego.
17. Szymon nie chciał krzyża nosić, * Dla wielkiej zelżywości; * Ale mu ten krzyż dopomógł * Do szczęśliwej wieczności.
18. Przy tem strasznem prowadzeniu, * Mnogo ludu tam było; * Litościwych, miłosiernych, * Żadnego tam nie było.
19. Tylko ta jedna niewiasta, * Imieniem Weronika, * Litością swą nad Jezusem, * Serce się jej przenika.
20. Już Jezusa ku zachodniej * Bramie miejskiej prowadzą, * Biją, targają, kopają, * Odpocząć Mu nie dają.
21. Tam z jednej strony na drugą * Głowę świętą przekłada, * Z ciężkim krzyżem z miasta idzie, * W bramie miejskiej upada.
22. Kiedy Jezus ku niewiastom * Przemówił żałośliwie: * "Ach, nie płaczcie wy nade mną, * Bo ja cierpię niewinnie.
23. Ale płaczcie nad grzechami, * Któreście zasłużyli, * A Mnie w tych boleściach wielkich, * Na ziemię porzucili."
24. Jak Jezus na górę przyszedł, * Już trzeci raz upadał; * Dla człowieka mizernego, * Krew najświętszą wylewał.
25. Stał sromotnie obnażony, * I cały Krwią oblany; * W oczach tak mnogiego ludu, * Tak bardzo umęczony.
26. 1. Wtem katowie przyskoczyli, * Na krzyż Go porzucili; * Jego ręce oraz nogi * Do krzyża przybili.
27. Gdy Matuchna Jezusowa * Srogich katów widziała; * Nowy smutek, nowa boleść, * Znów w sercu Jej powstała.
28. 1. A gdy na krzyżu umierał, * Oczy w niebo podnosił; * I wołał do Ojca Swego: * "Czemużeś Mnie opuścił?"
29. I zawołał głosem wielkim: * "Już się wszystko spełniło; * Jużem za dosyć wykonał, * Dla człowieka grzesznego."
30. Wtem Jezus najświętszą Głowę * W prawą stronę nakłonił; * I w niewymownych boleściach, * Ducha Swego wypuścił.
31. "Ach, ja Matka tak żałosna, * Cóżem ja doczekała, * Gdym Syna Swego miłego * Tak marnie postradała.
32. Ach, córki jerozolimskie, * Ze Mną Go politujcie; * W Moim smutku i boleściach, * Ze Mną Go pożałujcie."
33. Na prośbę Jana świętego * Z miłości ku Synowi, * Oddała Syna Swojego * Kamiennemu grobowi.
34. A tak z wielkim nabożeństwem, * Ciało w grobie złożyli; * A na wierzchu drzwi grobowych, * Kamieniem przywalili.