Autor Wątek: Ogromny głosie  (Przeczytany 4560 razy)

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2 833
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Ogromny głosie
« dnia: 27-05-2007, 17:18:31 »
Ogromny głosie, smutna nuta jego,
Która wynika z ognia czyscowego:
Tak dusze smutne w czyscu narzekają,
Które zostają.
Każdy śmiertelny, co się na świat rodzi
Umierać musi, a dusza odchodzi:
Ale nie wiémy gdzie się obróciła,
Dokąd trafiła.
Skarby więc wszystkie tu się pozostaną,
Komu jinnému w ręce się dostaną:
Nic tam nie weźmie dusza w drogę sobie,
Gdy ciało w grobie.
Które już wkrótce w ziemię się obróci;
Dusza zaś w czyscu żałosną pieśń nuci:
Och podajcież mi litościwe ręce,
Koniec méj męce.
Bo co mnie dzisiaj, to wam będzie potém,
A nie wykupi się śrebrem ni złotem;
Wszystko nie twoje gdzie śmierć zajrzy w oczy
Czy w dzień, czy w nocy.
Czasu pewnego nie powie nikomu,
Ani we dworze, ani w prostém domu:
Pójdzie przez wartę choć ji żołnierz stoi,
Nic się nie boi.
Jidzie we świetle przez pańskie pałace,
Drzwi nie otwiera, ani też kołace;
Nabawi tylko smutku i żałości,
Gdzie się zagości.
Nikt się od śmierci wykupić nie może,
Boć sam na krzyżu umarłeś, mój Boże:
W mękach okrutnie umarłeś dla tego
Człeka grzesznego.
Ach, rozmyślajmy mękę Pana Tego
Ji wychwalajmy święte Jimię Jego
Z Ojcem ji Synem ji Duchem społecznie,
Na wieki wiecznie.