Autor Wątek: Katarzyna, św - Z pomocą Cesarza Tego  (Przeczytany 1058 razy)

Radek Maj

  • Gość
Katarzyna, św - Z pomocą Cesarza Tego
« dnia: 27-05-2019, 13:42:14 »

1 Z pomocą cesarza tego,
Jemuż służy wszelkie niebo:
Archanieli i Anieli,
Księstwo, Mocarstwo i Państwo.

2 Jako drzewo, ciernie grube
Wydają kwiateczki lube,
Tak też święta Katarzyna
Wyszła z ojca poganina.

3 Miasto wielmi sławne było,
On Agier swe imię miało
Aleksander w nim panował,
Walecznych panosz wiele miał.

4 Maksenciusz cesarz potym
Trzymał je z wielkim dostatkiem;
Przemienił mu pierwsze imię,
Kazał zwać Aleksandryją.

5 Panna w mieście cudna była,
W ośmnaście się lat sławiła,
We dwanaście lat okrzczona,
Pustelnikiem nauczona.

6 W młodości Chrysta poznała,
W kościele go zoglądała;
Jezus rękę do niej skłonił,
Na jej palec pierścień włożył.

7 Wzgardziła świeckie imienie
Prze Chrysta naświętsze imię,
Które żydowie wzgardzili,
Okrutnie na krzyż przybili.

8 Naczął cesarz myślić chytrze,
Posłał nauczone mistrze,
Ślubując im zapłatę dać,
By mogli pannę przegadać.

9 Panna przed mistrze wwiedziona
Aby w rozumie zhańbiona.
Panna mistrze przegadała,
Rozum wniwecz obróciła.

10 Walczyła panna muzyką,
Gramatyką, dialektyką,
Retoryką, geometrją,
Fizyką i astronomją.

11 Panna mdłego przyrodzenia
Była męskiego gadania:
Broniła Bożej wiary,
Przegadała doktory.

12 Ci doktorowie, mistrzowie,
Zostali w wielkiej omowie,
Stali jako zaduszeni,
Nauką panny związani.

13 Starszy mistrz z mistrzów zawołał,
Cesarzowi to powiedział:
My wierzymy w tego w Boga,
Jegoż zjawiła nam młoda.

14 Słysząc to cesarz okrutny,
Na swym sercu barzo smutny,
Kazał mistrze społem wiązać,
Pojśrzod rynku w ogień miotać.

15 Wzięli koronę męczeńską,
Wieczną zapłatę niebieską,
Za mało ognia uznanie
W niebie wesołe mieszkanie.

16 Mówił cesarz Katarzynie,
Tejto chrześcijańskiej pannie:
Nawróć się ku moim bogom,
Będziesz wtóra po królowej.

17 Cesarzu, źle mi to myślisz, '
Bych ja to miała uczynić;
Nie dbam ci ja o świecką cześć,
Wolę w niebieskiej usieść.

18 Jął się cesarz gniewem chłubić,
Kazał świętą okrutnie bić;
Ze wszech stron krwią opływała,
Zbawiciela nie przestała.

19 Święta panna zraniona,
Do ciemnice wsadzona,
Przed miastem panna klęczała,
Do Boga głosem wołała:

20 Zdrowaś, nadziejo wierzących,
Racz wysłuchać wołających;
Dobry Jezu, proszę Ciebie,
Racz mię wysłuchać w mej prośbie!

21 Racz się nad temi zmiłować,
Jiż będą męki wspominać! —
Usłyszała ten głos z nieba:
Wysłuchana twoja prośba.

22 Weźmi koronę męczeńską,
Masz imieć chwałę niebieską.
Katarzyna Panna święta
Ostrym mieczem zatym ścięta.

23 Mleko z jej szyje płynęło,
Jej dziewictwo znamionało;
Aniołowie z nieba zeszli,
Ciało na gorę zanieśli,

24 Którą Synaj przezywają;
Ciało do tych czas chowają,
Płynie olej z świętych kości,
Uzdrawia wszelkie niemocy.

25 Drzewiej płynąć nie przestanie,
Aliż sądny dzień nastanie.
Katarzyna święta panna,
Dostojna niebieska manna,

26 Dała się ściąć dla dziedzictwa,
Jako rycerz dla rycerstwa,
Przeto już w niebie przebywa
Z Panem wesela zażywa.

27 . Biała, jak lilija rajska,
Świeci jak gwiazda niebieska.
Koniec pienia wszyscy macie
Do świętej się uciekajcie.
Uprosi nam niebieski raj
Amen, Amen, tako Bog daj. Amen.


Źródło: Średniowieczna pieśń religijna polska - Brückner, Aleksander