spiewnik.katolicy.net : chorał gregoriański i tradycyjne pieśni kościelne

Tradycyjne śpiewanie => Pieśni tradycyjne => Wątek zaczęty przez: Tomek Torquemada w 31-05-2007, 22:48:16

Tytuł: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Tomek Torquemada w 31-05-2007, 22:48:16
Konrad zachęcał tutaj (http://spiewnik.katolicy.net/index.php?topic=259.msg361#msg361) do używania śpiewnika x. Siedleckiego, choćby współczesnego wydania.

Co Państwo sądzą na temat tego śpiewnika?

Ja osobiście nie jestem do końca przekonany do obecnego wydania, z powodu skasowania wielu ciekawych pieśni (w porównaniu do wydania jubileuszowego) i dodania wielu nowych (często nie najwyższych lotów).  Z drugiej strony mam i korzystam, (gdy w kościele rozkładam się z Siedleckim i modlitewnikiem "Te Deum laudamus" to wyglądam jak obnośny księgarz) bo niczego lepszego współcześnie wydanego nie znalazłem.

A jeśli nie Siedlecki to co? Znają Państwo jakieś dobre alternatywy?
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: knrdsk1 w 01-06-2007, 10:27:19
Ja też wcale nie uważam by śpiewnik Siedleckiego był idealny - zauważ jednak że nie ma w nim piosenek oazowych ani szlagierów typu tango. Jest wydany w dobrym formacie, z czytelnymi nutami, zawiera wiele starych tradycyjnych pieśni. A że jest sporo mniej wartosciowych? No cóż, ja je po prostu w praktyce kantorskiej omijam.

Trzeba tu również zaznaczyć, że uznawany za najlepszy śpiewnik X.M.M.Mioduszewskiego (http://spiewnik.katolicy.net/index.php?topic=353.0) wychodził w kilku częściach, począwszy od 1838 r. I co można zaobserwować? Tom pierwszy jest bezdyskusyjnie rewelacyjny - zawiera prawie wyłącznie piękne, modalne melodie.
Następne były bodajże kolędy, jako osobna książka, w 1842 r. Zawiera przeciekawą notatkę na stronie tytułowej, nie pamiętam dokładnie ale coś w rodzaju: "Te kolędy w kościele śpiewane być niepowinny!" po czym następują prawie wszystkie kolędy co do których użycia w kościele dziś nikt nie ma wątpliwości, a nawet sam Tomasz Torquemada zamieszcza je w śpiewniku jako "Kolędy kościelne"!!!
Drugi tom samego śpiewnika wyszedł kilka lat później i już niestety zawiera większość pieśni z melodiami o charakterze tonalnym, których przewaga jest znaczna także we współczesnym Siedleckim. Moja teoria jest taka, że X. M. M. M. miał ambitne plany stworzenia śpiewnika zawierającego najpiękniejszy i już wówczas "tradycjny" materiał, z czego powstał tom I właśnie, najwyraźniej właśnie jako dzieło kompletne i zamknięte, potem zaś z różnych powodów (zamówienia? zapotrzebowanie?) wydał tom II, a potem i III z pieśniami o melodiach już nie tak pięknych, zdecydowanie jego czasom współczesnych (fakt, że trafiają się i tam perełki, tylko potwierdza spostrzeżenia), jakby często pisanych na zamówienie przez bardzo miernego kompozytora.
Po wydaniu III tomu (1853 r.) zaczęto łączyć wszystkie III w jedną całość, nawet nie wiem czy jest tam podzial na części czy tomy odpowiadające pierwotnym, bo ja znam je właśnie jako jeszcze pojedyncze tomy.
Jeśłi więc sam śpiewnik X.M.M.Mioduszewskiego (http://spiewnik.katolicy.net/index.php?topic=353.0) zawiera sporo kiepskiego materiału muzycznego, to co się czepiać kolejnych wydań Siedleckiego?!
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Tomek Torquemada w 01-06-2007, 10:37:03
Ja też wcale nie uważam by śpiewnik Siedleckiego był idealny - zauważ jednak że nie ma w nim piosenek oazowych ani szlagierów typu tango.

Ja bym napisał, że jeszcze nie ma ;-)

Będą nowe wydania, nowe zmiany, więc wszystko przed nami :-)
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: knrdsk1 w 01-06-2007, 10:38:14
Co zaś do innych współczesnych śpiewników, sądzę że obowiązkowym wyposażeniem powinien być też "Śpiewnik liturgiczny" (Śpiewnik Liturgiczny, który oddajemy do rąk katolików polskich, ma za zadanie ułatwić im czynne uczestnictwo w życiu liturgicznym Kościoła. Jest zatem przeznaczony dla ogółu wiernych, nie wyłączając wyodrębnionych grup stanowych i zamkniętych wspólnot religijnych. Ażeby mógł spełnić swe podstawowe zadanie, jego najobszerniejsza część służy do poprawnego i godnego ukształtowania śpiewów podczas mszy św. Oprócz śpiewów w języku polskim podaje się tu również wybrane śpiewy gregoriańskie, które można wykonywać zarówno gdy msza św. odprawiana jest po polsku, jak i zwłaszcza wtedy - gdy odprawia się ją po łacinie, ponieważ Kościół uważa chorał gregoriański za własny śpiew liturgii rzymskiej (KL, 116). Dalszą część wypełniają śpiewy związane z sakramentami świętymi i sakramentaliami. Wreszcie obszerną część stanowią nieszpory oraz różne nabożeństwa, w których lud polski od niepamiętnych czasów tak chętnie bierze udział.-fragment Od Redakcji 0)
Uważam że to słaby śpiewnik. Graficznie i merytorycznie. Co jest jednak ważne? To jedyny śpiewnik zatwierdzony do użytku liturgicznego!
Kiedyś miałem scysję z pewnym Kapłanem, który zażądał by na mszy zaśpiewać tango pt. "Ja wiem w kogo ja wierzę" - nie mogłem go przekonać że to kiepski pomysł, w dyskusji podparłem się właśnie "Śpiewnikiem liturgicznym", w którym nie ma tej pieśni (a więc NIE JEST dopuszczona do użycia podczas liturgii! BTW: nie ma jej również w Siedleckim :-)). Ostatecznie Kapłan uparł się i sam zaintonował (dobrze że nie musiałem ja, bo i tak okazało się że ze swojej parafii pamiętam zupełnie inną wersję tekstu, więc zapewne zostałbym posądzony jeszcze o umyślne złośliwe utrudnianie śpiewu...)
Wydawnictwo: Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego , 1998
ISBN:83-87703-07-9
Liczba stron:554
Wymiary:110 x 180 mm
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: L'organiste w 01-06-2007, 20:28:27
Sam korzystam ze śpiewnika ks. Siedleckiego i zastanawiam się, czy wydanie z 2004 roku, które posiadam, to to, o którym panowie mówią. Wg mnie śpiewnik ten jest w miarę dobry, choć ma pewne mankamenty zarówno od strony graficznej (np. te przeklęte nuty na dole strony, po których, żeby odśpiewać następne zwrotki trzeba przewrócić kartkę!) jak i merytorycznej („ugrzecznianie” tekstów pieśni, obcinanie wielu zwrotek – ostatnio nawet znalazłem pieśń, której więcej zwrotek było na slajdach niż w śpiewniku, mało melodii psalmów responsoryjnych i części stałych – jest dużo melodii części stałych, których w życiu nie słyszałem w użyciu!). Niestety, na moje gusta, na polskim rynku księgarskim nie ma idealnego śpiewnika, więc trzeba „lubić, co się ma”.
Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: trudno mi znaleźć modlitewnik, który można by zabrać do kościoła, i w którym byłyby i modlitwy wraz z nabożeństwami, i wiele pieśni z dużą ilością zwrotek. Trzeba by chyba kupić jakiś stary modlitewnik w antykwariacie, bo gdybym chciał mieć wszystkie teksty potrzebne do mszy i modlitwy, to musiałbym brać ze sobą do kościoła mszalik (np. taki (http://www.kmt.pl/pozycja.asp?ksid=58)), śpiewnik (np. Siedleckiego) i książeczkę do nabożeństwa.
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Tomek Torquemada w 01-06-2007, 23:34:01
Sam korzystam ze śpiewnika ks. Siedleckiego i zastanawiam się, czy wydanie z 2004 roku, które posiadam, to to, o którym panowie mówią.

Ja mam wydanie z 2006 roku.
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Teresa w 04-06-2007, 18:23:18
Ja mam dwa wydania x. Siedleckiego - jedno z 1928 i drugie z 2001. Nie porównywałam szczegółowo każdej strony, ale różnice są ogromne. Jeśli chodzi o repertuar, to szczególnie jest to widoczne w dziale "Pieśni przygodne" - w nowym brakuje już wielu pięknych pieśni, które zastąpiono jakimiś współczesnymi przyśpiewkami.
Stare wydanie zawiera też dział "Modlitwy", wśród których są modlitwy podczas Mszy św., a także ministrantura (myślę, że wystarczył by na Mszy, bez konieczności noszenia innych woluminów :))
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Hyacinthus z Rządkowic w 21-06-2007, 20:52:16
Dysponuję kilkoma wydaniami ostatnimi (każde z nich było kilkakrotnie wznawiane). Wersja z 1994 r. posiadająca imprimatur z r. 1987 wydaje mi się możliwie najlepsza i najpełniejsza.

Najnowsza wersja świadczy o tym, że w skład redakcji weszły jakieś nieodpowiedzialnie nowopowołane osoby. Mamy więc zaaprobowane jako oficjanie dopuszczalne wersje wszystkie lokalne zniekształcenia, z którymi odpowiedzialni organiści lata całe walczyli - takich melodii jak: Pod Twoją obronę czy Godzinek. Natomiast zupelnie skandalicznym jest umieszczenie we "wzorcowym" śpiewniku "walczyka niby-pokutnego" pt. Panie, przebacz nam...
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Rorantysta w 22-06-2007, 01:10:25
Posiadam, lub mam dostęp do wydań Siedleckiego z roku 1928 (jubileuszowe), 1959, 1975, 1987. Późniejszych nie kupowałem, bo stwierdziłem że nie warto. Jeśli zauważyłem jakieś zmiany to na gorsze, a nie na lepsze. Fatalne jest stałe manipulowanie przy tekstach. To w oczywisty sposób wpływa na to, że ludzie przestaja śpiewać, jak im się zmienia tekst pieśni raz na 3 lata. Za zbrodnię uważam zniekształcanie tekstów Kochanowskiego np "Będę cię wielbił, mój Panie". Żeby to robił ktoś z talentem zbliżonym choć w połowie do mistrza, ale przecież to jest kompletna kastracja tekstu. Bezmyślne usuwanie przerzutni, zmiany szyku. Zamienianie wina w wodę, jak pisał Brandstaetter.
Gdy mówimy o Siedleckim, to podawajmy od razu rok wydania. Ja mogę polecić na pewno wydanie jubileuszowe. Gdy szukam wersji tekstów najbardziej osadzonych w pamięci, to najczęściej odnajduję je właśnie w tym wydaniu. Poza tym wspieram się Kellerem (http://spiewnik.katolicy.net/nasze_spiewniki_i_inne_zrodla_piesni/spiewnik_pelplinski_vel_keller-t2605.0.html) i X.M.M.Mioduszewskim (http://spiewnik.katolicy.net/index.php?topic=353.0).
Ale jak się rozejrzeć, co jest dostępne z nowych wydań, to faktycznie zostaje "Śpiewnik liturgiczny" TN KUL i Siedlecki (nie licząc lokalnych śpiewników na Śląsku i opolszczyźnie).
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Tomek Torquemada w 22-06-2007, 22:53:34
Natomiast zupelnie skandalicznym jest umieszczenie we "wzorcowym" śpiewniku "walczyka niby-pokutnego" pt. Panie, przebacz nam...

Oprócz walczyka jest również tango "Ja wiem w kogo ja wierzę"
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Tomek Torquemada w 22-06-2007, 23:01:08
Kiedyś miałem scysję z pewnym Kapłanem, który zażądał by na mszy zaśpiewać tango pt. "Ja wiem w kogo ja wierzę" - nie mogłem go przekonać że to kiepski pomysł, w dyskusji podparłem się właśnie "Śpiewnikiem liturgicznym", w którym nie ma tej pieśni (a więc NIE JEST dopuszczona do użycia podczas liturgii! BTW: nie ma jej również w Siedleckim :-)).

W Siedleckim A.D. 2006 już jest.

Tak, jak pisałem: wszystko przed nami. Czekamy na Siedleckiego z "Barką" :-/
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: knrdsk1 w 24-06-2007, 16:51:23
Rzeczywiście, mój śpiewnik Siedleckiego to ten z 1994, czyli "trzymający [jeszcze] poziom", dlatego go reklamowałem; miałem nadzieję że aż tak nie będzie flirtował ze współczesnymi trendami... z drugiej strony widać że i tak zamieszcza pieśni dopiero gdy się "uleżą", choćby się nam nie wszystko podobało, to nie zamieszcza przebojów aktualnych.
Ja mam tez Siedleckiego z 1908 r., niestety tylko pożyczony, ale na pewno nie oddam go bez sfotografowania.

Co do tanga "Ja wiem..." - póki nie ma go w Śpiewniku Liturgicznym (albo jakimś innym, zatwierdzonym do użytku liturgicznego) - nie jest ono dopuszczone do śpiewania w czasie liturgii...
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: knrdsk1 w 24-06-2007, 17:25:37
Kolejną propozycją śpiewnika dla odradzającego się (daj Boże!) powołania KANTORA KOŚCIELNEGO jest "Śpiewnik Kalwaryjski". Słyszałem o nim już kilka lat temu, ale dopiero teraz mam możliwość go postudiować. Wydany jest przez Wydawnictwo Archiwum Bernardynów "Calvarianum" z Kalwarii Zebrzydowskiej (ja mam wydanie III z 1989 r.). Jest on zbiorem pieśni śpiewanych od stuleci (choć te najstarsze zaginęły) przez pielgrzymów przychodzących do Bazyliki Kalwaryjskiej i kalwaryjskich dróżek. Mam nadzieję że nadal jest wydawany. Zawiera mnóstwo pieśni, z pięknymi melodiami i tym co lubimy - dużą ilością zwrotek, pisanych piękną, starą polszczyzną. Na razie w tej materii (ilości zwrotek) rekordzistką jest pieśń "Witaj Matko uwielbiona" - 117 (słownie: sto siedemnaście!) zwrotek.
Śpiewnik jest wspaniały, gorąco polecam!

Któryś z uczestników niniejszego Forum jest z Krakowa, może poszedłby z pielgrzymką do Kalwarii Zebrzydowskiej i zasięgnął języka, czy Śpiewnik Kalwaryjski nadal można nabyć?!
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Botschek w 25-06-2007, 11:46:12

Najnowsza wersja świadczy o tym, że w skład redakcji weszły jakieś nieodpowiedzialnie nowopowołane osoby. (...) skandalicznym jest umieszczenie we "wzorcowym" śpiewniku "walczyka niby-pokutnego" pt. Panie, przebacz nam...

Zdaje się, że redakcja nie bardzo wie co zrobić ze śpiewnikiem. Nie mają pomysłu. Z jednej strony aspirują w kierunku śpiewnika liturgicznego a z drugiej serwują nam numery rodem z textowników pielgrzymkowych (vide przytoczony wyżej walczyk pokutny). Nie bardzo rozumiem przeniesienie "Boże w dobroci" z działu przygodnego. Elementy pokutne zaczynają się dopiero od 3-ciej zwrotki. I tak powstał na siłę sklecony dział pokutny. Ogólnie każde kolejne wydanie jest gorsze. Zatem w kolejnym zapewne pojawi się barczyna. Tymbardziej, że w Polsce jest lepiej znana niż hymn Państwowy  :-\

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: knrdsk1 w 12-07-2007, 12:45:57
Udało mi się na Allegro znaleźć i zakupić (już doszedł!) Śpiewnik Kalwaryjski - gorąco polecam! wspaniałe pieśni! wspaniałe stare melodie! w ogromnej ilości!
Mój śpiewnik to wydanie II z 1984 r.; porównywałem je z wyd. III z 1989 - niczym się nie różni, może kilka błędów edytorskich jest gdzieś poprawionych ale z przeglądania strona-po-stronie tego nie widać - są te same pieśni, te same ilości zwrotek. Różni się tylko nieco przedmowa.
Jeszcze raz wszystkim miłośnikom tradycyjnych pieśni gorąco polecam!!!
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 17-08-2007, 22:29:42
A jeśli nie Siedlecki to co? Znają Państwo jakieś dobre alternatywy?

Znam.
"Droga do nieba. Katolicki modlitewnik i śpiewnik".
Wśród ogromnej liczby wydań "Drogi do nieba" (różne formaty, czcionki, kolory papieru, zawartość itp.) są dwa wydania z nutami: jedno z 2001 roku, drugie z 2006 roku.
Każde z nich ma swoje plusy i minusy - należy więc kupić obydwie książki :)
W pierwszym plusem jest obszerniejsza zawartość modlitewnikowa - są np. wszystkie modlitwy eucharystyczne zawarte w polskim mszale.
W drugim wydaniu dodano znaczną liczbę pieśni, zastosowano kolor czerwony do rubryk i numerów (przez to korzysta się łatwiej), ale za to obcięto część modlitewnikową i pouczenia pastoralne - np. z modlitw eucharystycznych pozostały bodajże tylko II, III i pierwsza we mszy z udziałem dzieci (wywalenie Kanonu to skandal).
Każda z tych książeczek ma poręczny format i jest wydrukowana na dobrym, cienkim papierze. Układ jest w miarę logiczny. Pierwsza ma wg mojej pamięci ponad 1300 stron, druga z dwieście mniej.
Drugie wydanie pasuje chyba zasadniczo do wydania beznutowego z 2003 roku, jesli chodzi o numerację piesni (z wyjątkiem piesni dołożonych, które są w dodatku).
Cena przystępna - poniżej 30 złotych.
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: organista w 19-11-2007, 17:03:37
z nowszych wydan spiewnika chyba najlepszym jest wydanie z 1994r.  i choc wiela osob moze sie ze mna nie zgodzic to najlepszy spiewnik
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: knrdsk1 w 20-11-2007, 00:04:00
Tak, właśnie to wydanie mam i ja, dlatego je polecałem na początku - nie sądziłem że potem juz będzie gorzej :(
Tytuł: Odp: Współczesny x. Siedlecki - za czy przeciw?
Wiadomość wysłana przez: Zan w 04-06-2011, 16:58:42
Ja również gram z tego samego wydania, tylko że z roku 1990, ale one niczym się nie różnią. Jeden z najlepszych śpiewników jakie mam.