Autor Wątek: Sebastian, św.: Sebastyanie święty Męczenniku [nuty]  (Przeczytany 1719 razy)

knrdsk1

  • Główny Moderator
  • Przodownik pracy
  • *****
  • Wiadomości: 2 704
    • Zobacz profil
    • SŚT
    • Email
Śpiewnik Pelpliński

    Sebastyanie, święty Męczenniku, * Wiary w Chrystusa
godny uczestniku, * Skłoń ucha głosem w tak nagłéj potrze-
bie * Proszącym ciebie.
    Juz k'nam morowe powietrze przychodzi, * Już młode
dziatki i stare nachodzi, * A z żywych wielu wyłączają trzo-
dy * Śmiertelne wrzody.
    Niektórych ludzi tak rychło sprzątnęła * Śmierć, że
ani ciał ziemia nie objęła; * Niektórych w nurtach na stra-
wę ryb głodnych * Zostają wodnych.
    Przeto my k'tobie płaczliwie wołamy * I oddalenia plagi
téj żądamy, * I udający się do twéj przyczyny * Naszéj
krainy.
    Przez twe okrutne u słupa związanie * I od bezbożnych
ciała ustrzelanie * Odwróć napięte Boskiéj surowości * Strzały
za złości.
    Orędowniku u tronu Bożego, * Raczże wysłuchać ka-
żdego grzesznego, * Bo rzecz doznana, o co cię kto prosi,
* Skutek odnosi.
    Uproś nam czasu do poprawy życia * I wiecznéj w
niebie korony nabycia, * Aby dzień Pański nie zastał żadnego
* Niegotowego.
    Gdy nieużyta śmierć jad swój wywiera * I nam naj-
milszych przyjaciół odbiera, * Uchroń do swojéj przyjętych
przyjaźni * Takowéj kaźni.
    Odpuść nam. Jezu, kary zasłużone * Przez miłosierdzie
Twoje nieskończone, * A z Swojéj  świętéj wypadać opieki *
Nie daj na wieki.   Amen.

wg "Melodii do zbioru pieśni nabożnych katolickich dla użytku kościelnego" (Śpiewnika Pelplińskiego) należy śpiewać na melodię Sebastyanie, Męczenniku święty albo Ty któryś gorzko

db253

  • Czeladnik
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Śląsk Cieszyński
    • Zobacz profil
Odp: Sebastian, św.: Sebastyanie święty Męczenniku [nuty]
« Odpowiedź #1 dnia: 22-03-2020, 19:33:19 »
1. Sebastyanie, męczenniku święty!
Racz swą przyczyną Boski gniew zawzięty
Wstrzymać i bronić śmierci niespodzianéj
Przez Twoje rany.

2. Któreś ty podjął dla Pana naszego,
Jego wyznając Bogiem, Stwórcą wszego:
Nic się nie bojąc Dyoklecyana
Złości, tyrana.

3. Lecz jemu radząc, by Boga prawego
Chciał poznać, przytém zostać sługą Jego,
Odrzekając się plugawych bałwanów,
Chytrych szatanów.

4. Zarazy chorób gdy nie uléczone
Opanowały już i naszą stronę,
Ochraniajże nas od gniewu Bożego,
Zwróć strzały jego.

5. Ubłagaj Boga, niechaj nasze winy
Odpuścić raczy dla twojéj przyczyny,
Zajadłe powietrze niech precz oddali
A nas ocali.

6. A my już odtąd za grzechy żałując,
I polepszenie życia obiecując,
Za to Mu będziem zawsze dziękowali,
Jego wsławiali.

V. Od moru i głodu.
R. Wybaw wiernych Twoich, Panie!
V. Abyś od zaraźliwéj choroby nas zachować (wybawić) raczył,
R. Wysłuchaj nas Panie!

Ojcze nasz. - V. I nie wódź nas itd.


KANCYONAŁ KATOLICKI

i razem

Książka modlitewna

pierwotnie ułożona

przez

śp. X. Antoniego Janusza,

Plebana Żebrzydowskiego;

a teraz

dla większej wygody katolików śląskich opracowana
i po szósty raz wydana.


Za pozwoleniem Zwierzchności Duchownéj.

Cieszyn 1905

Melodia wg "Chorał, czyli zbiór melodyi do kancjonału katolickiego Ks. A. Janusza, używanego na Szląsku i w Galicyi, ułożony na cztery głosy do grania na organach i śpiewania, Lipsk 1873, F. A. Brockhaus"