Tadeusz Ap., św.: Chwalmy Judę przeświętego

Zaczęty przez knrdsk1, 31-07-2026, 15:56:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

knrdsk1

Śpiewnik Pelpliński X Kellera

Chwalmy Judę przeświętego,
Nieba mieszkańca przedniego,
   Jasnego promieniami;
Uczestnikiem on cierpienia,
Już się darem odpłacenia
   Cieszy z Apostołami

W cnotę czystości przybrany,
Chrystusowi ukochany,
   Blisko z Nim spokrewniony,
Miał rodzica Alfeusza,
Ztąd wziął imię Tadeusza,
   Z Kleofy urodzony.

Dwunastu Chrystus wybierał,
W którychby się rząd zawierał
   Dzieła Apostolskiego;
Boskiém natchniebniem obrany
I Tadeusz poczytany
   Jest za Ucznia Pańskiego.

Ten Boską naukę wnosił,
Gdy onę poganom głosił,
   Ucząc ich nieleniwie;
Cuda, które poprzedzały,
Czego uczył potwierdzały,
   Że siał wiarę gorliwie.

Kto żąda by bez wątpienia
U Monarchy upewnienia,
   Niech Abagara prosi,
Który od Judy ochrzczony
I od fałszu uwolniony,
Gdy mu wiarę przynosi.

Nie tylko duszę uzdrowił,
O co mu król prośbę wznowił,
   Nie podlega bólowi,
Kiedy zdrowie przywróciwszy,
Każe, moc sobie zrządziwszy
   Ustępować trądowi.

Daléj jeszcze postąpiłeś
Nauczając, gdy wkroczyłeś
   Aż w królestwie Persyi;
Tam pokruszyłeś bałwany,
Wniosłeś wiary skarb nieznany
   Do Mezopotamii.

Przeto bałwochwalców gminy
Zgładzić cię z świata bez winy
   Wszelkim sposobem chciały;
Gdyś, Judo, naukę prawił,
Wneteś to w bałwanach sprawił,
   Aby odtąd milczały.

Gdy cię chcieli przezwyciężyć,
Usiłowali natężyć
   Sidła szatańskiéj zdrady,
W które ty jednak nie wpadasz,
Wszystkim na oczy przekładasz
   Szkodliwe czarta rady.

Przeciwnością pogardzając
Nie przestałeś nauczając
   Pałać ogniem gorliwym;
Nic na pracy nie straciłeś,
Bo wielu niebu zrodziłeś
   Twojém słowem żarliwém.

Wybornie który spisałeś,
Wielką pomoc wielom dałeś
   Przez list twój, wszemi siły,
Starając się swą nauką,
Jakąbyśmy mogli sztuką
   Żywot wieść Bogu miły.

W którekolwiek idziesz kraje,
Świetneć imię każdy daje
   Kaznodziei wielkiego;
Że prawdę narodom dałeś
I z nieba się posłem stałeś,
   Głos narodu ludzkiego.

Na ostatek Bóg prac twoich
Przyjąwszy mnogość, ze swoich
   Skarbów był ci nagrodą,
I żebyś mógł tryumfować,
Chciał cię lauru udarować
   Męczeńskiego ochłodą.

Którzy twą prawdą wzgardzili,
Zajuszeni na śmierć zbili
   Ciebie srodze kijami;
Zaczém żywot położyłeś
I zaraz w niebo wstąpiłeś,
   Cieszyć się z Aniołami.   Amen.