Okazało się, że ja tu nieświadomie ekumenizm szerzę, gdyż albowiem powyższy kancjonał jestto dzieło ewangelickie - luterańskiego pisarza i kaznodziei Piotra Artomiusza. Nie dziwią zatem spolszczone introity i niemieckie incipity niektórych pieśni (a nawet trzeba podejrzewać ich mało katolickiego pochodzenia). A właśnie teraz dopiero znalazłem "Modlitwę przed Używaniem Sakramentu Wieczerzy Pańskiej"... Tak czy siak, melodie gregoriańskie powinny być raczej wierne swoim odpowiednikom katolickim z tamtej epoki.
